2 października 2015

...czas...

...dziś nie będzie o garnkach Tefala, psie Rico, zachodzie słońca czy czerwonym księżycu. Dziś będzie o czasie, który ostatnio bardzo się skurczył i zapiernicza jak króliczek pod wpływem bateryjki duracel'a...

źródło: klik
...zawsze myślałem, że czas jest jednostką skalarną do określenia, której wystarczy liczba a całe to przyspieszanie czy kurczenie się czasu-doby jest tylko naszym wymysłem-odczuciem. Jednak kiedy zacząłem zagłębiać się w temat czasu, aby zdefiniować czym on jest, to zgłupiałem do reszty. Wiadomo czy jednak nie wiadomo? Co o tym myślą fizycyFilozofowie to już inna grupa, która dla mnie zawsze kojarzyła się z różowymi okularami czy niebieskimi migdałami. Sorry panowie, ale spotkanie z wami na studiach zakończyłem na poziomie Uczty Platona...

źródło: klik
...zatem co z tymi fizykami? Otóż i tutaj sprawa nie wyjaśnia się do końca. Nie chcę się zagłębiać w temat czarnych dziur i tym podobnym zjawom/zjawiskom. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie a jedynie ciekawskim ludziem. Klasycznie ujmując pojęcie czasu to samodzielna wielkość, niezależna od innych wielkości, biegnącą w takim samym rytmie w całym Wszechświecie. Więc dlaczego zdaje się nam, że czas przyspieszył bądź wlecze się niemiłosiernie? Tutaj wspieram się wujciem Einstein'em i jego pierwszą zasadą względności wszystkie prawa przyrody są takie same we wszystkich inercjalnych układach odniesieniaUpływ czasu zależny zaś od obserwatora i jest różny dla różnych obserwatorów stąd gdy czekamy na coś to wydaje się nam, że czas się wlecze a gdy owe coś minęło to twierdzimy, że wszystko co dobre szybko się kończy...

...proste i logiczne, prawda? Niektórzy fizycy twierdzą, że czas nie istnieje  a samo istnienie czasu jest zakodowane w naszych umysłach. Zatem w rzeczywistości czas to zaobserwowane/postrzegane efekty zmian jakie dokonują się w naszym świecie a zegary, które nam towarzyszą nie mierzą upływającego czasu tylko pomagają nam w organizacji życia...

źródło: klik
...w tym momencie na pewno zadziałała psychologiczny mechanizm wypierania.  Oj przywiązaliśmy się do Newton'owskiego poglądu, które mówi że istnieje tylko jeden, uniwersalny i wszechobejmujący czas – płynie on w jednostajnym tempie i nic nie wywiera na niego wpływu. Jest więc absolutny i obiektywnie jednakowy w całym wszechświecie. Niestety zapominamy o dualizmie świata i zjawiskach fizyki kwantowej. Jeśli zdamy sobie sprawę z istnienia tych zjawisk to stwierdzimy, że czas nie ma prawa istnieć ani upływać. Dopiero świadoma obserwacja zmian Wszechświata (otoczenia) powoduje, że odczuwamy coś takiego jak upływający czas...

...a tak naprawdę to chciałem tylko napisać, że zabiegany jestem. Ślęczenie kilka godzin przed komputerem, projektowanie kolejnych plakatów, plansz, pokazów slajdów wypiera mi mózgownicę do tego stopnia, że kiedy wracam w domowe pielesze to myślę tylko o jednym...gdzie jedzenie...o chwili spokoju i najlepiej wychodzi mi to na spacerach z Rico. Wiem, wiem mówiłem, że nie będzie o Rico, ale to chyba było w innym wymiarze czasu...

PS. ...w międzyczasie klikajcie w banerek u góry ZAPRASZAM...