4 sierpnia 2015

...the end...

...spojrzałem dzisiaj na bloga i naszła mnie taka dzika ochota aby powiedzieć the end. Zamknąć za sobą tę część przygody życia. Popatrzyłem jeszcze raz na bloga i zawahałem się chwilę, przecież te cztery lata to nie wyssane z palca anegdotki a urywek z naszej historii...szkoda tego wszystkiego pomyślałem...i na razie wiszę w zawieszeniu...

...i nie wiem co dalej...