1 lipca 2015

...Zakopane cz.2. Dom Drwala, Krzeptówki, Kościelisko...

...zanim zaczniemy zwiedzanie Zakopanego, chciałbym przedstawić naszą bazę wypadową. Z czeluściami Willi u Drwala spotkaliśmy się po raz pierwszy w 2008 roku. To co nas urzekło, to klimat owego miejsca, bowiem chata zbudowana jest w całości z drewna i drewnem zdobiona. Sama rzeźba drwala przy wejściu jest już bardzo ciekawa i zaprasza gości. Pokoje są czyste, każdy ma łazienkę - czystość, cisza i spokój. Samo ulokowanie willi stanowi dobry bazę na wypad w góry (na Giewont) czy na Krupówki. Dużą zaleta oprócz ceny jest całkowity zakaz palenia w pokojach. Właściciel wyznaczył do tego celu miejsca na dworze. Więcej o Willi u Drwala można poczytać na stronie www.udrwala.pl...

...Willa u Drwala...
...Drwal wita u drzwi...
...klucze od pokoju i od drzwi wejściowych...
...śniadanko, do wyboru do koloru...
...a nad stołem...
...widok z ul. Kasprusie...
...i na koniec mała reklama,
zawsze chwalę i polecam to co dobre...
***
...Krzeptówki, wraz z Kościeliską i Skibówkami,  jest jedną z głównych ulic Zakopanego. Stanowi  drogę wyjazdową na zachód...i było się tłuc przez Zakopiankę. :-/ Zbudowano przy niej Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Mnie jednak bardziej od spraw duchowych zainteresowała architektura i rzeźba, ba nawet padający deszcz nie przeszkadzał mi nam podczas spacerowania po tzw. parku fatimskim...


***
...w szczegółach konstrukcyjnych i zdobniczych drewnianego kościółka na Kościelisku (pw. św. Kazimierza Królewicza) dopatrzyć się można wielu elementów charakterystycznych dla budownictwa ludowego. Niestety nie dane nam było nacieszyć się jego wnętrzem, gdyż był o zamknięty. Jednak powrócimy do niego na nieszpory ludźmierskie, o których jeszcze będę pisał...



...tak minęło nam piątkowe przedpołudnie. Nawet długa trasa za kółkiem nie dawał się we znaki. Teraz czekał na nas obiad. Niestety nie udało na się odwiedzić sławnej Owczarni, ale do dzisiaj wspominamy ją z Połówką...


...wcześniejsze wpisy z pobytu w Zakopanem: