17 lipca 2015

...niczym piątek trzynastego...

...coś pechowo zaczął się dzisiejszy dzień, chociaż wczorajszy wieczór zapowiadał powolne wyjście na prostą. Sprawa dotyczy oczywiście Rico, ale może po kolei...

...wczoraj udało mi się zakupić szampon na dolegliwości skórne Rico suchy łupież. Jak wcześniej wspominałem ma on tak gęstą sierść, że nawet codzienne wyczesywanie nie jest w stanie zachować odpowiedniej estetyki jego futra i skóry. Dlatego, chciał nie chciał, co dwa, trzy tygodnie musi on być kompany. Dodam tylko, że kąpiele psa są skonsultowane z wetem, który stwierdził, że psa kąpiemy kiedy on tego wymaga...

...kąpiel przebiegła spokojnie i widać było, że przyniosła ona ulgę psiutowi. O ja naiwny idiota!!! Dopiero dzisiaj u weta okazało się, że nie ma on  suchego łupieżu a suchy łojotok i jego skórę trzeba nawilżać a nie wysuszać jak ja to czyniłem używając szamponu z cynkiem. Czułem się jak baran, któremu jak nic najlepiej przypierd...

...jednak suchy łojotok to mały pikuś w porównaniu z kolejnymi dolegliwościami. Jak już wspominałem Rico dopadła jakaś rewolucja jelitowo-żołądkowa. Razem z dolegliwościami skórnymi wypadało, że to alergia pokarmowa. Zmieniałem mu nawet karmę na z jagnięciną czy łososiem, ale książę wolał nadal tą z kurczakiem. Dochodziło do tego, że w dzień objadał się trawą a w nocy, czy nad ranem, wymiotował i miał biegunkę. Po dzisiejszej rewolucji o 3:50 powiedziałem dość domysłów, jedziemy do weta...

...wet, do którego jeździmy wspaniały człowiek z ręką do psów oraz poczuciem humoru. Zważył Rico (7950 g), zmierzył temperaturę (38,8) i zaczął gadkę na rozluźnienie atmosfery...o to jak pies wymiotuje i ma biegunkę to...trzeba go uśpić i puszcza oczko, szykując zastrzyki...no nie ma innego rozwiązania, my w piątki to usypiamy... i kolejne oczko...nagrodą jest chomik, bez wyboru bo są tylko czarne, ale i tak szybko się zawinie to i kłopotu nie będzie. To co usypiamy...

...wieczorem musi dostać jeszcze jeden zastrzyk a jutro z rana do kontroli. To kogo szkolimy do robienia zastrzyków. I padło na mnie...

...teraz Rico śpi aż chrapie, co chwila puszcza głośne bąki ;). Jednak na tym atrakcji na dzień dzisiejszy nie brak. Dosyć, że na leczenie się zapożyczyliśmy to jeszcze smycz-automat powiedziała do widzenia. Niestety nie była to jakaś markowa i koniec końców wylądowała w koszu na śmieci. Chcieliśmy naszemu łobuziakowi kupić lepszą (fimy Flexi), ale niestety ceny nas powalają. Niestety na razie musi mu wystarczyć krótka smycz...

...wiem, wiem marudzę,,,ale tak jakoś się chciałem wygadać...