27 lipca 2015

...bażant...

...wreszcie, wreszcie go mam. Po tylu latach podchodów, bawienia się w ciuciubabkę, jojczenia u innych, że oni to majo fajnie bo majo bażanty a mnie to nigdy nie uda się go upolować aparatem. Jak zwykle przez przypadek wziąłem aparat, przez przypadek zerknąłem przez płot na łąkę, przez przypadek brama była otwarta i przez przypadek mam go na swoich fotografiach. Oto on ... pan bażant...