12 czerwca 2015

...wieczorny spacer...

...środowy i czwartkowy wieczór (godzina dwudziesta z groszami) zapodał się spacerem. Rico jak zwykle w domu wykazywał wielkie chęci wyjścia na dwór a kiedy już owe miejsce zaliczył to najlepiej położyłby się i sadełko odkładał. Jako żem maupa wredna na takowy stan nie pozwalam i prośbami, namowami, wymówkami zachęcam osiełka na pokonanie tych kilku metrów. Zazwyczaj wieczorem udajemy się nad jezioro Gosławskie i maszerujemy wykarczowanym wyremontowanym wałem w stronę przelewów i z powrotem parkiem i łąką do domu....

...Tytanik o zachodzie...
...maupa dorwała się do korzenia... 
...owe wyremontowane wały,
szkoda że nie zachowała się jakaś roślinność
 bo w południe to jak na patelni można się smażyć...
...i kolejny zachodzący przerywnik - za to reklam brak... :))
...widać, że maluch ma wsparcie tam u góry.
Weź tu teraz takiemu podskocz...
...najnowszy model odkurzacza - NIUCHACZ 2015...
...Rico w swoim żywiole,
jakby co to mnie tu nie ma, się schowałem...
...rzut na część łąki,
za drzewami jezioro Gosławskie...
...kolejne podejście i kolejny niuchacz...
...a na koniec - zachód inaczej...