15 kwietnia 2015

...sobotni wypad do ogrodu...

...coś ostatnio znów cierpię na chroniczny brak czasu. Za dużo tego wszystkiego. Praca, dodatkowe zajęcia, obowiązki domowe, Rico, wyjazdy, przyjazdy, tu zrób, tam kup, tu znowu przynieś, tam wynieś...nadchodzi wieczór i padamy. Wstyd się przyznać, ale do pisania brałem się od niedzieli. Usiądę i napiszę myślałem sobie, ale jak zwykle wypadło to coś  i z planów nici. Z drugiej strony szykuje się do realizacji małego projektu - na razie nic więcej nie powiem - i tylko jedna mnie myśl gnębi czy warto? Czy warto dla paru groszy, które zasilą nasz skromny budżet domowy, szarpać się i próbować. Czy maksyma lepszy rydz niż nic warta jest mojego poświęcenia, czasu, wiedzy? Na razie gdybam...okaże się w maju...

...ale miało być o sobocie a ja tu z majem wyjeżdżam. Zatem pogoda w sobotę dopisała. Plus dwadzieścia, słoneczko, ciepły wiaterek i tylko amerykanki, grabie, taczka, Rico i ja na warzywniaku a na rabatach kwiatowych Połówka. Nie mogę powiedzieć Rico dzielnie pomagał w wyrywaniu trawy i wytrząsaniu jej. W sumie sam się wytrząsnął wytarzał pięknie w świeżo skopanej ziemi - jakieś okłady błotne na stawy??? Dodatkowo pokochał wylegiwanie się pod cisowym żywopłotem - cwaniaka nikt z tamtą nie wyciągnie - a pokochał tak mocno, że przechodząc między szczebelkami zaprzyjaźnił się z żywopłotem i trawnikiem u sąsiada...

...w sumie co ja będę wam gadał pisał. Zobaczcie sami...

...pierwsze machnięcia widłami...
...pojawił się inspektor z nadzoru...
...dogłębnie sprawdził jakość przekopanej ziemi...
...kolejne próbki poddawane są analizie...

...chwila odpoczynku dla odczynników badających...
...małe sam na sam z...tu miał być kort tenisowy, gdzie go wymiotło...
...a ty kolego czego nie kopiesz...
...ten cis u sąsiada to czyste pomówienia
i nagonka mediów. O już mnie fotografują...
...no to ruszamy dalej z praco...
...kontrola!!!kontrola!!!
Znowu kolega odwala fuchę, to trzeba wytrząsnąć...
...o tak wytrząsamy...
...i wyrzucić
a przy okazji przypilnuję kolegę...
...i zszamam małą sałatkę z trawy...
...od razu robota poszła...
...w Stonce zakupiliśmy sadzonkę jagody kamczackiej o długich, dużych jagodach. Owoce mają mieć smak słodko-kwaśny, lekko cierpkie. Do nalewek czy deserów jak znalazł. Oczywiście cały proces sadzenia obserwował inspektor Rico...

...inspektorzyna...
...owa sadzonka jagody,
nie kosztowała dużo wiec jak się nie przyjmie
to nikt po niej nie będzie płakał...
...na początek dół, w miejscu słonecznym i lekko zacienionym...
...ziemia z wykopaliska wymieszana z piaskiem i obornikiem...
...moczenie sadzonki - hmmm, dziwnie to zabrzmiało...
...i już prawie koniec...
...finał. Sadzenia dokonała Połówka
a mąż jak zwykle się obalał i pstrykał foty.
Przepraszam a dół to kto wykopał? Rico???