4 kwietnia 2015

...przedświąteczny idiotyzm...

...na każdym kroku ludzi ogarnia. Jeden dodatkowy dzień wolnego, zaznaczam jeden, a w sklepach istne szaleństwo. Ludzie kupują tonami jedzenie, bo niby rodzina się zjedzie, a które i tak w końcu wyląduje w kuble na śmieci. Strach się po jakąś zapominajkę lub no właśnie się skończyło wybrać między półki bo już na dzień dobry można od emeryta laską albo wózkiem oberwać bo jemu zabraknie. Szkoda, że takiej inicjatywy pan/pani starsza u lekarza nie wykazuje. Tam przed drzwiami umiera bo ona po leki przyszła, ekg do kontroli  czy inna popierdóła. Byle się wepchnąć, siedzieć godzinę lub półtorej i rozbierać u lekarza instrukcję leku na czynniki pierwsze. Za to w sklepie cud. Spacer farmera między półkami z siatami zawalonymi towarem, które Pudzian by ledwo podźwignął...

...na drogach nie lepiej. Sam nie uważam się za Sennę, ale ręce i nogi mi opadają za każdym razem gdy widzę co inni wyprawiają za kółkiem. Wpychanie, wyprzedzanie na trzeciego i ta nasza polska gościnność. Za pierona jaśnistego nikt cię nie przepuści, nie ustąpi, no przecież jemu się spieszy. Wjazd i wyjazd z parkingu to kolejna magia dla niektórych. Nie dociera do takiego jelenia z drugim, że jak nie wypuszczą ludzi z parkingu, to sami nie wjadą i nie zaparkują. Qrwa mać parking nie jest z lateksu czy streczu - nie rozciągnie się!!! Ostatnio uczestniczyłem w takim zdarzeniu. Z głównej drogi wjeżdżają na parking przy bazarze, z bazaru wyjeżdżają.  Zonk, spotkali się kierowcy w połowie drogi i stoją. Czarna magia nie wiedzą kto ma pierwszeństwo, kto ma kogo przepuścić. Policjant albo światła by się przydały to by było wiadomo. Bez sygnalizacji czarna dziura, wielokrotna niewiadoma, Atlantyda. Chociaż znaki w oczy rażą. A z drugiej strony wystarczyła odrobina dobrej woli, ale nie...
***
...sprawy aukcji na Skarpety. :)) Pieniądze do mnie dotarły, teraz czekam na namiary konta Skarpety. Pieniądze puszcze najwcześniej we wtorek bo mój bank w święta nie pracuje. Paczuszki wysłane z lekkim obsuwem, na osiedlowej poczcie kopert bąbelkowych zabrakło. Dwa dni dowozili i nie dowieźli. Dopiero na innej poczcie (11 km dalej) zakupiłem koperty i posłałem co miało być wysłane. :)) Mam tylko nadzieję, że nic nie pokręciłem i każdy z Was dostanie to co wylicytował. Proszę zatem o info czy wszystko dotarło. Tym miłym akcentem chciałbym zakończyć dzisiejsze moje wypociny życząc spokojnych, rodzinnych, wiosennych i spacerowych świąt...

źródło: klik