26 grudnia 2014

...pierwszy, pierwsza...

...jak to mądrzy ludzie mawiajo wszystko ma swój czas. Po przeszło miesięcznej przerwie, związanej z moją chorobą, odbyliśmy razem z Połówką i Rodzicielem, pierwszy, spacer brzegiem jeziora Ślesińskiego. Pogoda również spłatała psikusa i lekko zmroziła, tak do -4, i sypnęła lekko śniegiem - pierwsza zima. Zatem nie przedłużając oto fotorelacja...


...i tyle tej zimy na razie...

******************************************************************
...bardzo wszystkim pięknie dziękujemy za życzenia świąteczne. Jeszcze przed wigilią listonosz się postarał i dostarczył nam miła niespodziankę od Pantery. Dziękujemy ślicznie...

...w rzeczywistości kartka jest piękniejsza, tylko skaner coś się zbuntował...
PS. ...dobrze jest wrócić do blogowego świata...