26 października 2014

...szalony weekend...

...w sumie jak każdy z minionych, chociaż zarazem inny. Inny bo wreszcie odpoczęliśmy. Nie było nerwowego biegania, gonienia z czasem. Było trochę pracy na cmentarzu, spotkania rodzinnego, sesji naukowej i spacerów. Zatem materiału sporo...

...siedzę tak i nie wiem o czym pisać, głowa pęka od nadmiaru informacji, z drugiej strony dał  bym się porwać chwili i umieścił od razu wszystko. Zrobiłbym megatasiemcowy opis, tego wszystkiego, a potem niech się dzieje co chce...  

...e, jednak nie. Na zaostrzenie smaku kilka fotek...