22 października 2014

...1,2,3 próba pisania - sobotnia noc...

...nadejszła wiekopomna chwila i zaciskając z bólu kołek w paszy, w tempie nr 25, zabrałem się do pisania, bo czas ku temu był najwyższy a i samemu czułem taką potrzebę. No dobra, macie mnie, tęskno mi było do blogowania... ;)

...boszz od czego zacząć. Ok już spojrzałem na bloga. Zatem zażywanie prochów na dobre mi nie wyszło. W sobotę wieczorem dopadł mnie taki skurcz-ból żołądka, ból kręgosłupa i wymioty, aż wylądowałem na pomocy doraźnej...

...godzina coś po trzeciej nad ranem. Wszędzie cicho, pusto. Zanim trafiłem przed odpowiednie drzwi, to po drodze, zaliczyłem kilka strzałek: Pomoc doraźna dla dzieci pok. 12, dla dorosłych pok. 16. Zachodzę pod wskazane drzwi, oczywiście znajdują się one na końcu korytarza (tak teraz sobie myślę, że pełni on funkcję naturalnego selektora:  jak się doczłapiesz to zostaniesz przyjęty) a tam kolejna wskazówka Rejestracja pok. 15. Pukam, po chwili otwiera zaspana pielęgniarka. Dwóch ludzi przede mną. Pukać się bali czy co.
Wreszcie moja kolej. Zasiadam przed obliczem Tańczącej z klawiaturą.
Pada krótkie słucham z jej strony.
To przed nią też mam się rozbierać z tego co mi jest - przelatuje mi przez głowę. Nic to zaczynam wywód...

...z ust Zapatrzonej w monitor pada wymioty nagłe czy samoistne.
W tej chwili ciśnie mi się na usta jedynie kuwa mać, a co to ja lekarz. Rzygałem jak kot i nie dochodziłem tego czy nagle czy samoistnie, ja pierniczę. Nic, zaczynam od nowa, w skrótach opisuję jej dolegliwości: ból żołądka, ból kręgosłupa, ścisnęło mnie i wymioty.
Czyli samoistne kwituje Wsuwająca papier do drukarki.
Cyrograf podpisany. Czekam i z bólu mam chęć wbić się zębami w ławkę, na której siedzę...

...wreszcie trafiam przed oblicze Nagle Rozbudzonego lekarza, któremu wiekiem bliżej do tamtego świata niż tego.
Można zagaduję od drzwi.
Słucham leci odpowiedź od biurka. No ładnie i weź tu się z takim dogadaj.
Zaliczam kozetkę i z jej poziomu zaczynam, ponownie relację na temat bólu tu, bólu tam i samoistnych wymiotów, o których wiem od Tańczącej z klawiaturą. Wszystko w systemie full na maksa stereo bo Nagle Rozbudzony jakby nie dobudzony lub niedosłyszący.
Zaczyna się lekarskie obmacywanie z powtarzającym się co chwila tu boli.
Nie tu mnie nie boli odpowiadam co ucisk.
Ale tu boli pada po chwili i zanim odpowiadam Nagle Rozbudzony kładzie rękę na epicentrum bólu i lekko uderzą w nią drugą zaciśniętą w pięść.
Boli co tryumfuje Nagle Rozbudzony i zasiada do pisania.
W tej chwili na usta ciśnie mi się tylko jedna odpowiedź, no dobra dwie: kuwa mać, ja pierd'ole.
Zapada wyrok: z zasobów szpitala otrzyma pan zastrzyk przeciwbólowy, jeśli nie przejdzie proszę wrócić.
Never kuwa, never!!!