13 września 2014

...jeszcze o osiedlu...

...ostatnio opisywałem wam jak to 3xeleka prawie trafiło na jednym z zebrań dotyczących osiedla [klik]. Osiedla, które od lat 50-60 ubiegłego stulecia jest świadkiem budowy pobliskiej elektrowni, migracji ludności z całej Polski. Ludności, która szukając chleba, w tym miejscu zakładała rodziny, rodziła się i umierała. Sam zaś spór dotyczył zieleni, która miała zostać poświęcona dla celów wyższych - czytaj parkingi...

...nie byłem przeciwny zmianom, ba nawet trzymałem kciuki aby sprawa osiedla otrzymała aprobatę urzędasów. Pamiętam zimy, kiedy ludzie wypychali karetki zakopane w zaspach, bo miasto zapomniało odśnieżyć drogi między blokami. Dlatego z niecierpliwością czekałem na spotkanie. Po pierwszych slajdach byłem wielce zaskoczony kiedy zauważyłem, że część drzew ma zostać ścięta a trawniki zlikwidowane. Pierwsze co mi się cisnęło na usta, gdzie jest ta cała ochrona środowiska, bo jak chcieliśmy wyciąć jakieś "przeszkadzające" drzewo to zawsze była negatywna odpowiedź, a jak chcą zlikwidować całe połacie zieleni to wszystko jest okej, czyli śmierć jednostki to tragedia - milion zabitych to tylko statystyka. Z drugiej strony wiedziałem, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastko, że część zieleni trzeba będzie poświęcić w miejscach gdzie nie będzie wyjścia, lecz kiedy jest inna możliwość (przesunięcie o kilka metrów) to po co to robić...

...po kilku dniach nawet zacząłem wątpić czy aby nie jestem nadgorliwy, czy nie bije mi już na stare lata. Z tego wszystkiego wyrwała mnie Pantera, która komentarzem: Jasne, najlepiej wszystko zabetonować, byle była możliwość parkowania pod samą klatką schodową. Oglądałam Twoje osiedle na google earth, jest piękne, zadrzewione, ale pewnie już niedługo umocniła mnie w tym, że chcę dla osiedla jak najlepiej, a paru grubasom przyda się więcej ruchu. Zatem i dla Was mam kilka ujęć z google i zdjęcia. Oceńcie sami czy mam rację czy bije mi już na dekiel wiadomo sks nie śpi...

...widok mojego osiedla w GoogleMap.
Kółkiem zaznaczyłem miejsce modernizacji...
... kolor żółty - w przyszłości parkingi częściowa likwidacja zieleni;
kolor zielony - likwidacja zieleni,
właśnie o to miejsce walczę;
kolor czerwony - miejsce przesunięcia parkingu
bez większej szkody dla zieleni...
...widok na pas zieleni,
zielony prostokąt od prawej strony...
...i kolejne ujęcie...
...oraz ujęcia miejsca gdzie można zrobić parking...


...cały czas się zastanawiam czy to taki wielki problem, czy to kolejna metoda miasta na zaoszczędzenie paru złotówek na zieleni. Nie wiem do końca, wiem tylko jedno, że na razie przegrałem pierwszą bitwę lecz nie wojnę. Muszę tylko zapamiętać sobie jedną maksymę a będzie dobrze: nie kłóć się z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona, bo ma większe doświadczenie...

[EDIT]...mam wieści, że jednak da się kawałek przesunąć parking. Ciekawe o jakim kawałku mówimy?[EDIT]