29 lipca 2014

...ogrodowo i warzywnie...

...sobota przywitała nas nachmurzona i chłodna, aż płuca przy każdym wdechu bolały. Szybki wypad na bazar i powrót na ogrody. Pracy nie było za wiele bo systematycznie coś się robiło. Oględziny krzaczków pomidora wypadły pozytywnie, na nic był strach po ostatniej przecince. Wreszcie ukazały się owoce, które spokojnie mogły dojrzewać. Jednak przy dokładniejszym zagłębieniu się w krzak doszło do kolejnej przycinki. Taczka zielonki mniej a warzywniak prezentuje się tak...


...funkia, którą przesadziliśmy na początku czerwca [klik], pięknie się nam odwdzięczyła...



...pobyt nie obył się od odwiedzin jeziora, kąpieli w nim i wieczornego spaceru...


...zachęcam do udziału w zabawie, więcej informacji tutaj [klik]...

PS. ...dziś szykuje się degustacja pierwszego własnoręcznie wyhodowanego pomidora, w skrócie PWWP...