25 czerwca 2014

...jedno spełnione marzenie...

...no i uleciały ze mnie te wszystkie pozytywne fluidy, które chciałem tutaj przelać a wszystko to za sprawą paru ludziów, ale o tym może następnom razom...

...jednak powróćmy do tego co najważniejsze i o czym miał być ten wpis...
...wczoraj spełniło się jedno z moich marzeń. Po tylu próbach i przymiarkach, po wielomiesięcznych podchodach i oczekiwaniach, po wielu fiaskach w końcu się udało. Wpływ miało na to kilka dobrych duszyczek, które obiecały dopomóc w potrzebie bo sam nie dałbym rady i oto jest ON. Ten, który dał na siebie tak długo czekać. Ten, który tak często wymykał się choć już był w zasięgu rąk. Proszę państwa oto mój nowy sprzęt...

źródło: klik
źródło: klik

...pierwsze wrażenia z fotografowania super. Jakość obrazu, szybkość wyostrzenia. Kurcze fachowiec nie jestem, ale przesiadka z małego aparaciku kompaktowego na takie coś to jakby z Trabanta przesiąść się do Audi. Na koniec kilka próbnych fotek...

 
 
 

PS. ...zgadłaś Panterko to chodziło o aparat, ale nie chciałem się zdradzić, he he he...