30 czerwca 2014

...przy kasie...

...od samego początku zaczytuję się wpisami z podróży, do i po Japonii, wrocławskich Podróżników. Jedno co urzekło mnie w Kraju Kwitnącej Wiśni to szacunek człowieka do człowieka, chęć niesienia pomocy i uszanowanie godności osobistej. Próżno tego szukać u nas w Polsce (choć są wyjątki). Dla przykładu scenka, której niestety byłem uczestnikiem - przykład polskiego szacunku człowieka do człowieka. Uwaga dla podtrzymania klimatu owej sytuacji cenzura słowa ograniczona do minimum...

...w rannej wędrówce, z przystanku do pracy, zdarza się dość często, że odwiedzam mijane sklepy i dokonuje małych zakupów. W jednym z marketów zbiera się zazwyczaj najwięcej osób, które pracują w pobliskich urzędach i firmach. Zatem zawsze rano panuje niepisana zasada, że przepuszcza się te osoby, którym się spieszy bo oczywiście każdy z nas zaczyna pracę o innej godzinie. Dodatkowo współpraca między ludźmi i kasami jest płynna i zazwyczaj kolejki szybko się rozładowują...

...jednak do pamiętnego dnia. Kolejka do kasy spora, przede mną dwóch gości taszczy na rękach spore zakupy (brak koszyka). Kasa obok wyludniła się więc zagaduję do owych panów z informacją, że jeśli im się spieszy to kasa obok jest wolna. No i zaczęło się darcie japy na cały sklep: ...a co ty się ku*wa wpier*alasz. Będę sobie ku*wa kupował gdzie się mi podoba, nie bedziesz mi mówił ch*ju jeden gdzie mam stać. Ja sobie tu ku*wa bede kupował, u tej pani i ch*j ci do tego. I jeszcze flaszeczkę sobie ku*wa kupie, i dresik tu sobie swój nowy zostawiłem... Rozmowa z takim kimś graniczyła z cudem. Jakiekolwiek próby zwracania uwagi, żeby nie dał japy przynosiły efekt odwrotny a gościu jakby w jakiś amok wpadł. Nawet współtowarzyszy zwracał mu uwagę ...przestań ku*wa siarę robić... W końcu zaczął się odgrażać, że sobie przed sklepem na mnie poczeka. Wkurzyłem się na całego, kazałem mu poczekać to sobie sprawę wyjaśnimy. Najlepsze w tym wszystkim, że nikt się nie odezwał, nie zwrócił mu uwagi a kasjerka zaczęła mi proponować drugie wyjście. Skwitowałem to krótko chyba Pani na głowę upadła, będzie mnie tu pijaczyna ustawiał...

...wychodzę ze sklepu, rozglądam się żeby znienacka nie dostać, a po gościach ani śladu. Wyparowali. Dopiero w domu przypomniało mi się kto to był i skąd go znam. Na drugi dzień jechaliśmy razem w autobusie. Kiedy mnie zobaczył zjechał z siedzenia do parteru. Widać tyle w nim odwagi ile wypije...

28 czerwca 2014

...coś dobrego na początek weekendu...

...bo mijający tydzień to jedno wielkie wqrwienie. Pokaż ludziom dobre serce to wykorzystają cię na maksa i wyplują pod koniec do kosza. Widzę trzeba będzie powrócić do roli francy jednej bo inaczej się nie da. Wymęczony na całego marzyłem tylko aby cały świat się ode mnie odpierniczył. Dawno tak nie tęskniłem za dwoma dniami wolnego...

...pierwsza dobra wiadomość jaka do mnie spłynęła, jeszcze kiedy byłem w pracy, to nagroda za łapanie licznika, która dotarła do nas od Pantery. Była mała nerwówka, co niektórym kamień spadł z serca :), ale jak pisałem w wiadomościach, że nasza poczta jest jak chorąży. Zawsze zdąży...

...nagrodę, mega paczkę, którą uroczyście otworzyła Połówka i zdała mi szybką relację przez telefon, bo mnie oczywiście zaprzęgnięto do kolejnego zadania w tyrce. Dopiero kiedy dotarłem do domiszcza miałem okazję przekonać się na własne oczy, co ta nasza Panterka nam przesłała...

...pierwszą rzecz, która wpadła mi w oko, to oczywiście kartka ze wspaniałymi kadrami z życia Panterki...

...postaram się i opiszę Wam czego dotyczą poszczególne kadry.
Dzwoniec, który uderzył w okno (??) kiedy Pantera była
u znajomej/znajomych.
Kocie portrety Miećki i Bułeczki
zgłoszone do konkursu u Krysi Jasnej. Kira i (tutaj nie jestem pewien)
jej synek oraz czapla (ze spacerów) i tu wiem, że dla mnie. Mam nadzieję,
że nic nie pokręciłem... 

...kolejne rzeczy przyprawiły mnie o zawrót głowy a na usta cisnęło się pytanie skąd Panterka wie, że lubimy świece?...

 
...żeby pokazać kolejne świeczuszki muszę w pierwszej kolejności pokazać inne prezenty...

...jeśli dobrze rozszyfrowaliśmy, to jest to, zestaw
ziołowych kremów/balsamów dla skóry, mięśni i stawów.
Coś na moje dolegliwości, teraz ogród już nam nie straszny...
...zapalarka, ach ta nasza zaradna Panterka.
Zadbała nawet o ogień dla świeczek... :))

...i oto kolejny zestaw świeczuszek, który znalazł się w zestawie...

...mała łódeczka z muszelkami a'la świeczki...

...taki to piękny prezent został nam zmalowany. Panterko bardzo dziękujemy Ci za tak wspaniały dar. Teraz Ty poprawiłaś mi humor i dałaś pozytywnego kopa. Kartka znalazła już miejsce w kartonie z pocztówkami, w przegródce specjalne...


...ponownie zacząłem zabawę z postcrossingiem. Postanowiłem, że z każdej wypłaty mogę poświęcić dwadzieścia złotych na tą zabawę. Pierwsza kartka, która do mnie dotarła po rocznej przerwie, została wysłana ze Szwajcarii...

...małe liski...

...później był jeszcze spacer, kolejne próby z Nikonem...

...jodła koreańska, pisałem o niej [klik]...
...krajobraz Gosławic...
...zabawa macro...
...GosiAnko-Wrocławiańskie zabawy w chmurki...

...zrelaksowani krótkim spacerem i ucieczką przed komarami nie wiedzieliśmy, że tego dnia czeka nas jeszcze jedna miła niespodzianka. Odwiedziła nas Mała Panna Mi. :))))) Zabawa z Małą trwała do godziny około 22. Mała jest niezmordowana, wiele pamięta z pobytów u nas. A wuja, czyli mnie, dopadł stan gorąca przy serduchu...


...ach, z tego wszystkiego pokręciłem trochę kolejność zdjęć. Chyba tak spieszno mi było do Małej Panny Mi. :)) Zatem podczas spacerów zaliczyliśmy jeszcze jedną żabną sesję...


...Panterko jeszcze raz dziękujemy za wspaniały prezent i pozytywnego kopa energii a dla wszystkich muzyka...


...spokojnego wieczora... 

27 czerwca 2014

...stare widokówki - Polska cz.18...

SZCZYRK
Stok slalomowy na Beskidku. Narciarze
przed wyciągiem orczykowym.
Dom wypoczynkowy "Zagroń".
fot. A Szymański, J. Tymiński - KAW
1978
SZKLARSKA PORĘBA *
Popularna miejscowość wczasowa, malowniczo położona 
w dolinie rzeki Kamiennej
między Karkonoszami i Górami Izerskimi.
Ulica Jedności Narodowej. Zakręt Śmierci na Szosie Sudeckiej, 
Dolna stacja wyciągu na Szrenicę. 
Dom Wypoczynkowy FWP „Niespodzianka”. 
Widok na Karkonosze. 
Huta Szkła Kryształowego „Julia”/zbud. w 1842 r./
 fot. Fitkau i W. Moroz, K. Jabłoński, J. Korpal
1986
SZKLARSKA PORĘBA
Wodospad Kamieńczyka
fot. A. Szelmach
1978
SZPROTAWA *
Basen kąpielowy
wg fotografii barwnej A. Stelmanacha
1966
ŚREM
Siedziba Prezydium Powiatowej Rady Narodowej.
Park im. Powstańców Wielkopolskich.
Ośrodek Zdrowia.
fot. W.Stasiak - CAF
1973
ŚREM
Siedziba Prezydium Miejskiej Rady Narodowej
(d. ratusz z poł. XIX w.).
wg fotografii barwnej K. Jabłońskiego
1972
ŚWIERARDÓW ZDRÓJ *
Dom Zdrojowy
fot. J Siudecki
1970
SZCZECIN-ŚWINOUJŚCIE
Największy port handlowy i tranzytowy na Bałtyku,
w Świnoujściu baza promów morskich.
fot. M. Jasiecki, M. Raczkowski
1976
ŚWINOUJSCIE
Falochron u ujścia rzeki Świny. M/f "Wawel".
Latarnia morska. Nabrzeże portowe.
Statki wycieczkowe przy wybrzeżu Władysława IV.
fot. J. Hattowski, J. Tymiński - KAW
1979
ŚWINOUJŚCIE
i okolice.
fot. R. Reed
oprac. graf. K Walter-Sułkowska
ŚWINOUJŚCIE
Falochron u ujścia Świny do Bałtyku.
Plaża. Prom M/f "Wilanów".
Fragment Osiedla Chopina. W porcie.
fot. M. Raczkowski
1979
ŚWINOUJŚCIEfot. R. Reed
oprac. graf. K Walter-Sułkowska
ŚWINOUJŚCIE
Falochron u ujścia rzeki Świny.
fot. K. Jabłoński
1974
(*) - ze zbiorów znajomej

25 czerwca 2014

...jedno spełnione marzenie...

...no i uleciały ze mnie te wszystkie pozytywne fluidy, które chciałem tutaj przelać a wszystko to za sprawą paru ludziów, ale o tym może następnom razom...

...jednak powróćmy do tego co najważniejsze i o czym miał być ten wpis...
...wczoraj spełniło się jedno z moich marzeń. Po tylu próbach i przymiarkach, po wielomiesięcznych podchodach i oczekiwaniach, po wielu fiaskach w końcu się udało. Wpływ miało na to kilka dobrych duszyczek, które obiecały dopomóc w potrzebie bo sam nie dałbym rady i oto jest ON. Ten, który dał na siebie tak długo czekać. Ten, który tak często wymykał się choć już był w zasięgu rąk. Proszę państwa oto mój nowy sprzęt...

źródło: klik
źródło: klik

...pierwsze wrażenia z fotografowania super. Jakość obrazu, szybkość wyostrzenia. Kurcze fachowiec nie jestem, ale przesiadka z małego aparaciku kompaktowego na takie coś to jakby z Trabanta przesiąść się do Audi. Na koniec kilka próbnych fotek...

 
 
 

PS. ...zgadłaś Panterko to chodziło o aparat, ale nie chciałem się zdradzić, he he he...

24 czerwca 2014

...dzień ojca...

...wczoraj przypadał dzień ojca, z tej okazji zapakowani w skromne prezenty, zamiast kwiatka, udaliśmy się do obu Rodzicieli. Z jednej strony było to dla nich miłe zaskoczenie, z drugiej co niektórzy dostali cynk, że dzieci przyjadą i zabezpieczyli się, na tą okazję, w małe co nie co...

...nas jednak poruszyło coś innego, coś co wynikło z rozmowy, z moim Rodzicielem, temu co przypomniano o naszym przyjeździe, he he he. Chodzi mianowicie o moc medialną (wiem, ciężkie określenie) tego święta. Mam odczucie, że w naszym społeczeństwie nic nie zmieniło się przed te wszystkie lata. Mężczyzna, ojciec, nadal traktowany jest jako dawca nasienia. Ot przyszedł, spłodził a teraz albo zarabia na dom i nigdy go nie ma, albo stoi z kolegami pod barem i też pożytku z niego żadnego. Natomiast kobieta to dalej wiecznie walcząca z przeciwnościami losu Matka Polka. Styrana, zaganiana, ledwie trzymająca się na nogach z pięciorgiem dzieci u szyi...

...pomyślicie dlaczego tak wydziwiam. Sprawa jest dość prosta. Kiedy mój Rodziciel udał się do sklepu zakupić coś słodkiego to oniemiał. Sklep świeci pustkami. Inaczej za to sprawa miała się w Dniu Kobiet czy Dniu Matki, wtedy półki uginały się od kwiatów, bombonierek i innych świecidełek. O mediach nie wspomnę. Dzisiejsza dyskusja na przystanku wykazała, że dopiero w godzinach popołudniowych ktoś sobie przypomniał o święcie. Jednak wzmianka o tym była znikoma...

...widać, że uwstecznienie dopadło nie tylko szarych ludzi ale również media. Czy w dzisiejszych czasach liczy się tylko kasa. Nie mówi się nic o tym święcie bo na nim mało się zarabia. Pewnie, wystarczy dać chłopu flaszkę i niech się idzie narąbać gdzieś w rowie. Gdzie ja mieszkam!!!  Gdzie ja żyję!!!

...w sumie to już przestałem się dziwić. Facet nadal postrzegany jest jako ten co musi zarobić na dom  i rodzinę a kobieta jest od pieluch i garów. Ważmy choćby moje osiedle, dla wielu jest wielkim szokiem kiedy widza jak razem z Połówką myjemy okna, kiedy wracając z pracy ściągam pranie lub gdy nawet odkurzam. Widzę te drwiące uśmieszki w stylu facet, a pod pantofel dał się wziąć i zapiernicza jak baba. A ja tak lubię...

...z drugiej strony cieszy mnie fakt, że coś się zmienia. Powoli, ale się zmienia. Widzę na osiedlu wiele par gdzie to ojciec przejmuje rolę matki a matka wraca do pracy. Wiele przyniosły mi te dwa lata z Małą Panną Mi. Wiem, że facet to byk z wielkim serduchem i dla tak małej istotki potrafi zrobić wiele. Wielu facetów zmienia się dopiero po narodzinach dziecka. Jednak jest i taki odsetek, dla których nie liczy się nic - wóda zrobiła już swoje...

...czy coś się zmieni w tej materii czy nadal będziemy tkwić w błędnym kole? Nie wiem, czas pokaże...

22 czerwca 2014

...pogoda na dziś...

 ...miał być spacer, miało być maszerowanie, miało być dotlenianie i spalanie tłuszczyku. Zaczęło się nawet przyjemnie...


 ...a zakończyło się siedzenie pod kocem i odzyskiwaniem mimiki twarzy. Oto powód...


...na koniec mały filmik, brrr...