1 maja 2014

...długi weekend, cz. 1...

...jak już wcześniej wspominałem, weekend mija nam dość pracowicie. Wczoraj załadowani, w torbę i kosz z roślinkami do ogrodu, udaliśmy się w podróż do Ślesina. Sama podróż autobusem bezcenna. Choć przez dwa dni pracowaliśmy w ogrodzie, to dziś, chciałem Wam pokazać przyjemniejszą część pobytu. Połówka wzięła, po raz drugi, udział w  wystawie rękodzieła i otrzymała nagrodę. Ba nawet sam burmistrz był pod wrażeniem jej prac quillingowych i otrzymał jedną z nich w prezencie. ^^ Zatem kończę truć i zapraszam na moją fotorelację...

...wystawę czas zacząć...



...malarstwo...


...haft krzyżykowy...

...szydełko...
...oraz taki twór...
...i wręczanie nagród...


...na koniec spotkania odbył się pokaz filmu Ostatni świadek. Fabuła dotyczy czasu II Wojny Światowej i wsi Głebockie. Właśnie w tej wiosce rodzina Wielińskich pomogła przeżyć żydowskiej rodzinie okupację...

...autorzy filmu...
...sama fabuła filmu pozostawia mały niedosyt. Niestety nie dożyli bohaterowie owego filmu, a jedynie  ich dzieci opowiadają to co sami usłyszeli od rodziców dopiero po wojnie. Ciekawe jest jednak to, że o ukrywaniu żydów wiedziała prawie cała wieś i nikt nie doniósł a jeszcze pomagał jak mógł. W filmie poruszone zostało kilka faktów, mianowicie: dla ukrywających były uszykowane dwie kryjówki (jedna w lesie, druga za żłobem w stodole), o zbliżaniu się okupantów alarmował pies, który inaczej szczekał na swego a inaczej na Niemca, zachowały się dwa listy, które ukrywające się dzieci napisały do syna gospodarza domu - życzenia imieninowe...

PS. ...o wcześniejszej wystawie rękodzieła w Ślesinie można poczytać tutaj: [klik]...