30 kwietnia 2014

...no to wyjazd...

...od rana zakupy, spakowanie ciuchów roboczych i takich na późniejsze wyjście, zabranie rozsady i ruszamy na ogrody i na wystawę...

...rogownica i skalnica...
...goździki...
...nie wiem co to, ale śpioch niezły...
...flanca pora i selera...
...i widok po całości...

29 kwietnia 2014

...przed długim weekendem...

...zanim o długim weekendzie to jeszcze kilka spraw dotyczących bloga. Jak zauważyliście na blogu pozmieniało się trochę. Było kilka uwag dotyczących wyglądu, ale myślę, że na dniach nastąpią zmiany, które zadowolą wszystkich. Ponownie pojawiła się lista blogów, które czytam. :) Co do nazwy bloga to zniknął on na dobre, ale jakiś znak rozpoznawczy by się przydał. Może pluton egzekucyjny, który niweczyłby w zarodku moje postrzelone pomysły, he he he. Pojawi się jeszcze kilka kategorii/etykiet na razie nadmienię, że ciężko nad nimi pracuję. ^^ Kolejna zmiana i już ostatnia to adres bloga, co powiecie na jestem3xl.pl? Domena już jest, wystarczy ustawić w bloggerze... :))

...najdłuższy weekend w Europie trwa. Ci bardziej rozrzutni już urlopują, Ci bardziej oszczędni dopiero co zaczęli a sknery, takie jak ja :)), zaszalały na całego i od jutra oddają się lenistwu. Co do planów są one dość przyziemne i to dosłownie bo ruszamy dalej z ogrodem. Jest chwila aby nadgonić pracę...

...szykują się nam również dwie przyjemności. Jutro Połówkowe dzieła biorą udział w wystawie związanej z rękodziełem. Niestety w tamtym roku nie mogliśmy uczestniczyć  w wystawie, jednak w tym roku sobie nie odpuścimy...

...kolejna mniej już przyjemna rzecz to bieganie po sklepach i zakup nowej pralki. Obecna czternastolatka odeszła do Krainy Wiecznych Łowów co zawyrokował wczoraj Majsterek. Koszty naprawy zaczynały się od 300 zeta i za długiej pracy nie gwarantowano. Teraz stoimy przed trudną decyzją co wybrać. Nie okłamujmy się sprzęt w dzisiejszych czasach robiony jest nie na lata tylko ku większej chwale producentów, którzy muszą czerpać z tego jak największy zysk. Może coś polecicie???

...kończąc dzisiejszy wpis chciałbym przypomnieć o konkursie-zabawie [klik]...

PS. ...Panterko miałaś rację z wpisami. Wczoraj je przeglądałem i poprawiałem etykiety (bo tutaj był największy bajzel) stwierdziłem, że jakaś pomroczność jasna mnie dopadła kiedy miałem chęć to wszystko usunąć. Buźka Ci za to...

28 kwietnia 2014

...nadrabiam foto zaległości...

...żaby w jeziorze Gosławskim...

...jezioro Gosławskie...

...plantacja pomidorów i papryki...


...w tym miejscu widziałem bociana...

...trochę o pszczółkach i kwiatkach...

...małe kaczuchy...
...i kompot z rabarbaru...
PS1. ...jak wam się podobają zmiany na blogu???
PS2. ...przypominam o konkursie- zabawie [klik]...

26 kwietnia 2014

...widłami i grabiami...

...pogoda od samego rana nie mogła się zdecydować. Najlepiej jej stan opisywał jeden z bollywoodzkich tasiemców Czasem słońce, czasem deszcz. W planach był wypad na ślesińskie ogrody i rozpoczęcie okresu warzywnego. Zaryzykowaliśmy i są tego pierwsze efekty...

...widok na ogród...
...kopanie nawet mi szło, widać tego się nie zapomina
 tak samo jak jazdy na rowerze. W tle sprzęt ogrodniczy zwany taczką wersja 1.
Z boku palik, miejsce, w którym odrodziła się mięta...
...mięta została już wykopana. Będzie rosła w innym miejscu.
W tle taczka wersja 2, tamta cholera co chwilę się przewracała.
Mam nadzieję, że to nie od obornika... :) 
...nowe miejsce dla mięty. Poprzedniczkę zlikwidowała mi
chorująca babcia, twierdziła, że to chwast. Zrobiła to tak dokładnie,
że odrodziła się ona po kilku latach i w innym miejscu
(mięta oczywiście, nie babcia).
 Sądzę, że to dzieło ptaków  lub innej dzikiej zwierzymy...
...kwitnące jabłonie. Zawsze zachwycały mnie ich kwiaty.
Wielkość, kolor, zapach.
Wystarczy stanąć między drzewami aby pochłonął
człowieka zapach miodu i brzęczenie owadów...



...a na poręczy przesiadywał taki jegomość, ciekawe co to???

...pracy przed nami jeszcze sporo. Została do skopania jeszcze ta zielona część, ma której stała taczka. Pierwsze siewy i sadzenia już dziś były. Na pierwszy ogień poszła pietruszka, rzodkiewka i cebula (nie wzięliśmy marchwi). To będzie nasz mały warzywniak...

PS. ...a na parapecie wyrosła nam plantacja pomidorów i papryki. Zdjęcia będą następnom razom bo oczywiście zdolniacha ze mnie i karta ze zdjęciami została w pracy...

PS2. ...zdjęcia robione aparatem w komórce...

24 kwietnia 2014

...co z blogiem...

...blog zostaje, dokładniej wszystkie wpisy. Z jednej strony wszystko bym usunął i zaczął od nowa, ale z drugiej są rzeczy, które mi się podobają. Jak zauważyliście nastąpiły małe zmiany w samym wyglądzie bloga. Jest to stan przejściowy, bo samych zmian szykuje się sporo, ale co z tego wyjdzie się okaże...

...choć nieodparta chęć resetu pozostała... :))  

23 kwietnia 2014

...remanent a'la rewolucja...

...przeglądając ostatnio wpisy na blogu doszedłem do wniosku, że chyba pogubiłem się trochę w tym co robię i rozmieniłem się na drobne. Po tych kilku latach pisania wiele tekstów bym zmienił, część usunął. Nie czarujmy się Szymborska to ja nie jestem, tym bardziej Mickiewicz. Chciałbym wcisnąć przycisk reset i zacząć wszystko od nowa w tym samym miejscu. Tylko czy Wy, moi czytelnicy, jesteście na to gotowi? Czy będziecie nadal odwiedzać moje blogowe progi?...

...jest Was osiemnaścioro. Dla jednych to nie wiele, ale dla mnie jesteście najwspanialszymi ludźmi na świecie, z którymi dzielę smutki i radości życia codziennego. Każdego dnia czekam na wasze wpisy, uczestniczę w zabawach, które organizujecie. Staliście się dla mnie drugą rodziną. Zatem co myślicie o moich zamiarach???

PS. ...tylko nie piszcie, że to moja sprawa...

21 kwietnia 2014

...o pewnym portalu będzie...

...a niechaj narodowie wżdy postronni znają,
iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają...

...przesłanie Mikołaja Reya towarzyszy mi od początków studiów, podczas pisania pracy inżynierskiej, później magisterskiej, aż po karierę zawodową. Zawsze w swoich działaniach kieruję się własnie tą maksymą. Twierdzę, że my Polacy jako naród posiadamy wielki potencjał naukowy, który często marnujemy. Tworzymy wiele wynalazków, programów, które niczym nie odbiegają od standardów światowych, ba, nawet je przewyższają...

...drugą rzeczą, która towarzyszy mi od najmłodszych lat, są książki. Można powiedzieć, że wyssałem je z mlekiem matki. Najmłodsze lata spędziłem wśród bibliotecznych regałów. Zatem nie ma się co dziwić, jeśli nadmienię wam, iż pracuję w instytucji pełnej różnych ksiąg. Jednak nie jako bibliotekarz, ale jako pracownik techniczny...

...ostatnio udało połączyć się te dwie moje pasje w jedno dzięki firmie Sokrates, która stworzyła portal usług bibliotecznych w.bibliotece.pl. Jest on skierowany nie tylko dla bibliotek, ale również wszystkich zainteresowanych wymianą informacji na temat książek, regionaliów, multimediów i innych zbiorów gromadzonych przez biblioteki...

...społeczność portalu tworzą zatem nie tylko bibliotekarze, archiwiści itd., ale również czytelnicy. Użytkownik portalu ma dostęp do tysięcy profesjonalnych opisów książek, filmów, płyt, które może indywidualnie opracowywać, opisywać oraz tworzyć kolekcje własnych zbiorów prezentowanych na wirtualnych półkach. Szata graficzna portalu jest atrakcyjna w swojej prostocie a interfejs dynamiczny i intuicyjny.

...portal umożliwia czytelnikowi przeszukiwanie zbiorów bibliotek reprezentowanych w serwisie, uzyskaniu spójnej informacji o dziele, ocenianiu, rekomendowaniu książek, dyskusjach w grupach tematycznych, prowadzenie i komentowanie blogów, zapisanie się do konkretnej biblioteki (jeśli biblioteka udostępnia taką usługę), zamówienie lub zarezerwowanie pozycji w danej bibliotece (jeśli biblioteka udostępnia tą usługę)...

...ale dość suchych faktów. Zapraszam was do zapoznania się z opinią zakochanej w  książkach Askadasuny i do udziału w zabawie...

...firma Sokrates ufundowała 5 kuponów promocyjnych, każdy z nich zawiera kod aktywacyjny uprawniający do korzystania z dodatkowych aplikacji w portalu w.bibliotece.pl



Konto premium pozwala na korzystanie z aplikacji umożliwiających rejestr wypożyczeń czyli komu lub od kogo co pożyczamy (Pożyczanie),  dodawanie opisów książek lub innych zbiorów, których nie ma w katalogu i prezentowanie ich na swoim profilu (Nowa pozycja), generowanie szablonów do wystawiania swoich zbiorów na aukcjach (Generuj aukcję)...

...użytkownikiem portalu może być każda osoba prywatna, nie musi być zarejestrowana w bibliotece jako czytelnik. Konto Czytelnika w portalu w.bibliotece.pl jest bezpłatne...

REGULAMIN ZABAWY
  1. Nagrody w konkursie to 5 zestawów zawierających kod promocyjny do portalu w.bibliotece.pl oraz 3 nagrody pocieszenia - zestaw zakładek, których fundatorem jest firma Sokrates.
  2. Czas trwania zabawy: 21.04-22.05.2014
  3. Udział w zabawie może wziąć każdy (osoba prywatna) kto:
    a) zarejestruje się w portalu w.bibliotece.pl,
    b) umieści na swoim blogu baner z linkiem do tego wpisu,

    c) doda mój blog do obserwowanych (opcjonalnie, byłoby miło),
    d) zgłosi swój udział w komentarzach: nick w portalu w.bibliotece.pl, nick na blogu, link do banerka.
  4. Losowanie odbędzie się 24.05.2014 a lista zwycięzców zostanie opublikowana 25.05.2014.
  5. Zwycięzcy zobligowani są do wysłania danych do wysyłki (imię, nazwisko, adres) w przeciągu trzech dni kalendarzowych.
  6. Jeśli zwycięzca nie poda swoich danych w ciągu trzech dni odbędzie się kolejne losowanie.
  7. Nagrody wysyłam, Pocztą Polską, w przeciągu kilku dni od otrzymania danych adresowych.
  8. Konkurs nie jest konkursem w rozumieniu Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
PS. ...proszę o rozpropagowanie zabawy...

20 kwietnia 2014

...pisanki...

...czym byłyby Święta Wielkanocne bez pisanek? Oto i one. Wszystko to dzieło Połówki. Mówi, że to ją odpręża...


















***WESOŁYCH ŚWIĄT***

19 kwietnia 2014

...po zmowie milczenia...

...witam ponownie. Moje zniknięcie spowodowane było chorobą, którą Panora miks określił rzeczowo w L-4 jako M47. A mniej zusowsko to po prostu staw barkowy mnie nap... bolał i to ostro. Pisanie, leżenie lub złe ułożenie ręku skutkowało siłą wyższą, która co chwilę przypominała mi o dolegliwości. Jednak tydzień odpoczynku od komputera pozwolił mi jako tako cholerę w barku poskromić. Zatem witam i zapraszam, bo szykuje się parę ciekawych rzeczy, ale o tym w przyszłości...

7 kwietnia 2014

...po weekendowa próba zwolnienia...

...weekend zafundował nam wyższe obroty i do dzisiaj ciężko nam zwolnić. Już w piątek wyruszyliśmy autkiem na zdobywanie sklepów a właściwie poznawanie cen. Jak już wiele razy wspominałem dostał się w nasze łapki ogród u Rodzicieli, więc szalejemy, bo osiem lat leżał odłogiem...

...w sobotę kolejny wyjazd na zakupy dla nas i po część rzeczy do ogrodu - tym razem padło na korę. Po wczorajszym lataniu wyszło na to, że korę tej samej firmy można kupić w różnych cenach (Amerykę odkryłem :P). W jednym sklepie 60 litrów kory kosztuje 18,99 a w drugim 80 litrów już tylko 8,99. Szok!!! Zakupy zrobione, kora kupiona, ciuchy robocze zapakowane no to wio autem do Rodzicieli  ogród czeka...

...skopanie i uporządkowanie kawałka (1/4 całości) zajęło nam więcej czasu niż przy ostatnim zabiegu gdzie uporządkowaliśmy 3/4 całości. Doliczyć jeszcze trzeba utarczki z Rodzicielem, który obiecał się nie wtrącać, obalanie jego osłabiających pomysłów. Tak zapuszczonego ogrodu nie da się przywrócić do świetności w jeden dzień - jak co niektórym się zdaje. Straty w sprzęcie też nas nie ominęły i amerykanki trzeba będzie zespawać... :P 

...urobieni dowlekliśmy się do domiszcza. W zamiarach była wanna i odpoczynek a wyszło inaczej. Znajoma telefonicznie poprosiła o upieczenie placka. Dopiero koło 22-giej zaliczyliśmy spad do łóżka...

...niedziela nie lepiej. Ponowny zakup kory, jazda do Rodzicieli. Obsypywanie rabatek i dopiero koło 17-tej mogliśmy odczuć, że mamy weekend...

...prawie 400 litrów kory za nami a przed nami poniedziałek i mycie okien...

4 kwietnia 2014

...przed weekendowo, spacery weekendowe...

...lecą te dni niemiłosiernie. Przed chwilą był poniedziałek, miałem się wziąć za zdjęcia z ostatnich spacerów, a już kolejny piątek przed nami. Zatem aby nie mar(y)nować czasu zapraszam...

...spacer umilał nam parkowy śpiewak...

...chociaż i tak niektórzy
większą kulturę mieli w ...

...trafił się nam po drodze
taki okaz, który na porcję amorów liczył...

...jednak nie amory mu w głowie a adrenalina,
płaz jeden...

...po sobotniej nocy
kac męczył, oj męczył...

...a kwiatki kwitły...

...i kwitły...

...biedroneczki opalały się w słońcu...

...tu gdzieś kolejna żaba (g)rechotała zalotnie...

....ci bardziej obrotni już panienki po krzakach ciągali...

...kotki po woli przekwitały...

...dzikie gęsi darły dzioby...

...dla kilku była to ostatnia podróż...

...i melancholią zawiało...

...i narcyzmem...

...a ryby, co głosu nie mają,
niemo darły pyszczki o papu...

...nareszcie wiosna!!!

PS. Czy Pantera znalazła podobieństwo do swoich kadrów???