26 marca 2014

...się wali na całego...

...zaczęło się od komórki, która foch zarzuciła i współpracy zaprzestała. Sprawę załatwiłem dość szybko, o czym może później napiszę...

...zaraz zawtórowała jej kuchnia. Piekarnik oślepł za sprawą przepalonej żarówki, termoobieg nawala.  Do tego cholerstwo zwane obudową od żarówki zapieczone, kuchenka wysłużona, już się cieszę...

...ostatnio pralka dołączyła do grupy i powstało kolejne niepotrzebne Ich Troje. Tutaj sprawa dość łatwa, stawiam na łożyska w bębnie. Idzie zrobić tylko pomoc by się przydała. Nic to pralka nabiera mocy sprawczej...

...jednak kiedy epidemia dotknęła komputerka, a dokładniej klawiatury, bardzo a to bardzo się wkurzyłem. Rozumiem pralka, kuchenka ba nawet komórka, ale nie mój komputerek. Co to to nie. Nie będzie litości. Sprzęcik ląduje dziś na kanał. Młotek i przecinak idą w ruch...

...cholery idzie dostać, bo jak się wali to wszystko po kolei, a może to jakaś epidemia???