16 marca 2014

...od wczoraj...

...biorę się do pisania jak ta przysłowiowa sójka. W sumie nie ma o czym pisać, albo i jest, tylko namnożyło się tych zaległości sporo i nie wiadomo od czego zacząć. Zatem zapraszam na post o wszystkim...

...to może zaczniemy od spraw już bardzo odległych. W styczniu dotarła do mnie/nas paczka-nagroda od Ani z Radziejowego Zacisza [klik]. Mieliśmy problem z ulokowaniem "cukierków", ale miejsce znalazło się szybko. Oczywiście to pomysł Połówki i oto proszę cukierki ozdabiają nam komodę w sypialni...


...prace są tak piękne, że zamówiłem kolejne jej dzieła-prezenty. Tym razem były to dwa kotki. Jeden dla Połówki - ot tak bez okazji - a drugi dla Małej Panny Mi, którą odwiedzimy w najbliższym czasie. Takie prezenty, bez okazji, robiliśmy sobie dość często. Niestety obecnie finanse na to nie pozwalają, ale dość o kasie i oto owe prezenta...

...kotek Połówki...
...kotek dla Małej Panny Mi...
***
...wspominałem w jednym z postów o zakupie butów [klik]. Muszę się przyznać, że zakochałem się w Decathlonie. Będąc ostatnio częstym gościem w Kaliszu wpadałem przy okazji do sklepu i na przecenach/wyprzedażach nabyłem rękawiczki (29 zł) i komin (5 zł). Teraz zima już nie straszna a z drugiej strony mam nadzieję, że to nie przeze mnie to załamanie pogody... ^^


...od wczoraj wieje, leje. Aż dziw bierze, że pogoda potrafi zmienić się z dnia na dzień. Do tego prąd dawkowany jest nam w takich ilościach, że sprzęt błyska niczym stroboskop na dyskotece. Zatem kończę i do usłyszenia. Spokojnego popołudnia i wieczoru...