15 października 2013

...a we wtorek....

...przekonałem się na własnej skórze, że naszemu miastu bardzo, ale to bardzo, brakuje do XXI wieku. Uświadomiła mi o tym wczorajsza podróż autobusem linii miejskich, które po raz kolejny pobiły rekord świata w konkurencji czas przejazdu. Otóż licząc od godziny odjazdu podanej na rozkładzie jazdy do dotarcia do celu podróży minęła prawie godzina. Godzina zajęła obsłudze emzetkowców pokonanie bagatela siedmiu kilometrów...

...wina leży jedynie po stronie kierowcy, który widząc, że autko ledwo zipie i dalej nie pociągnie, nie powiadomił wcześniej dyspozytora ruchu, tylko czekał do końca kiedy to silnik cicho zarżał i padł. Zatem dotarłem do domu z lekkimi opóźnieniem. Kręgosłup mnie napieprza - wychodzą godziny przy organizacji wystawy dla niezdecydowanych i na koniec wszystkie bankomaty zbuntowały się po drodze i zarzuciły awarię na ekranie...

...wiem, wiem. Marudzę...

...dla osłody, fota od znajomej: Jastrzębia Góra w czerwcu...