6 sierpnia 2013

...no to pomidor...

...porąbało mnie/nas od tego gorąca albo mamy lekkie zgięcie masochistyczne. Z nieba żar się leje, z człowieka się leje, a nam się zachciało w tym upale własny przecier robić. Oklaski...

...pomijając tropiki we folii, żrące komary i inne dziadostwo.Pomijając ociekające i pomarszczone ręce od soku wypływającego z pomidorów, małą rozpierduchę w domu. Pomijając przecieranie rozgotowanej, gorącej, papki w przez sito w upale. Wyszło nam około dwudziestu litrów owego czerwonego specjału. Jeszcze trzeba to cholerstwo odparować, w słoiki zalać i pasteryzować, a słoneczko topi kolejne termometry za oknem...


PS 1. ...zdjęcia z zeszłorocznej produkcji przecieru. Mózg mi wypaliło i zostawiłem kartę pamięci od aparatu w pracy...

PS 2. ...dzisiaj laba i oczekiwanie na pielgrzymów...