5 sierpnia 2013

...ławeczka...

...cós mnie oczy dzisiaj bolą i pieką, chyba od tego paskudztwa co w powietrzu powiewa. Zatem dzisiaj będzie o ławeczce - remontowanej ławeczce...

...jakiś miesiąc temu w próg mojego domiszcza zawitał sponsor strategiczny w postaci sąsiadki nr 4. Połówce wręczył, ów sponsor, bilet NBP z rysunkiem Kazimierza III Wielkiego (dla mniej wtajemniczonych 50 zeta) z przeznaczeniem na remont przyblokowej ławeczki...

...cały zabieg łotrestałrowania mebla wspólnotowego zaczął się totalną demolką. Przy udziale wielkich cęgów, niczym sadysta pierwszej klasy, pourywałem łepski starym śrubom. O wpieprzających mnie w tym czasie komarach nie wspomnę - już miałem iść po breszkę aby gryzące towarzystwo rozgonić... 

...breszka - przyrząd do polowania na komary ^^...
źródło: link
...dechy wylądowały u Teściunia, gdzie przez dwa tygodnie nabierały mocy sprawczej i przy każdej wizycie sprawdzałem czy może same z byłej farby i kurzu nie wyskoczyły. Niestety, moja siła sugestii była słaba, lub bardziej dosadnie dechy miały moje prośby w suchym sęku...

...w międzyczasie dokonałem zakupów niezbędnych specyfików: od farby i pędzli po kilogram suchej podwawelskiej - przecież człowiek musi mieć siłę, aby pędzlem w piwnicy machać. Nogi od rozebranej ławeczki solidnie przetrzepałem młotkiem z kurzu, no szlifierki nie posiadam. Każda z sąsiadek wychwalała mój piwniczny koncert na trzy nóżki i młotek. W swoim repertuarze zahaczyłem nawet od piosenki Queen - We Are the Champions i We Will Rock You. Publika, tzn. babcie, szalały...

...w końcu nastał ten piękny dzień, kiedy przez głośnik telefonu usłyszałem, że deski czekają na moje przybycie. Niczym Cezar: przybyłem, załadowałem i wywiozłem do piwnicznego lochu. Dechy, z każdym dniem bardziej zieleniały. Ja również, po każdym machaniu pędzlem wracałem bardziej zielony, nawet Połówka zaczęła przeglądać Muratora aby piękny staw dla mła czyli żaby wykopać...^^

...w końcu w sobotę, w godzinach wieczornych. Wytaszczyłem całe to barachło z gardzieli piwnicznej i zacząłem składać. Nie komary już nie gryzły, za to baków vel. końska mucha obrodziło. No i rozmarzył się człowiek o breszce rozmiar dziesięć ^^...

...zatem jest, piękna zielona, z chromami, łotrestaurowana niczym stara Warszawa nasza ławka przyblokowa. Kurtyna!!!

...do każdej wyremontowanej ławki,
Peugeot w kolorze nieba gratis...
PS. Rodzicielka opuszcza szpital dopiero jutro. Jak to pięknie określił Panoramiks Szpitalny - dzisiaj papierów nie zdążę uszykować...