8 lipca 2013

...padam na twarz...

...miało być o dniach Ślesina, a ja dopiero usiadłem do kompa i padam na twarz. Na nogach od szóstej, Sajgon w pracy, latanie po filiach, w słońcu, pieszo bo oczywiście pół autobusów zawieszono na okres letni. Dodatkowo masochista chyba jestem i jeszcze zająłem się renowacją naszej blokowej ławki. Zanim to wszystko porozkręcałem, zanim zataszczyłem nogi do piwnicznego kantorka, a deski do Teściunia aby je przeszlifować, zanim wróciłem, to proszę mamy już prawię ósmą...

...cuchnę potem jakbym się z tydzień nie mył, komary mnie pokąsały i w ogóle jest do doopy. Idę się myć, tekst będzie jutro (no sorry) - materiału jest sporo,a nie chciałbym czegoś przeoczyć...

...spadam, idę się zamoczyć w wannie i zmyć z siebie kurz, pot i bąble...