3 lipca 2013

...burza...

...wczorajsza burza próbowała, próbowała, i w końcu jej się udało przerwać moje prace nad muzyką z reklam. Ten wpis miał poprzedzić wyniki zabawy, ale jak ktoś mi nacisnął na odcisk (burza), to nie będzie faworyzowania i idzie teraz po wynikach, a co!!!

...niebo zaczęło ciemnieć, a ptaki swoim szóstym zmysłem wyczuły co się święci i zaczęły spindalać (tak jak w filmie Pojutrze)...




...i za chwilę zaczęło wiać, lać i grzmieć...




...burza jak szybko się zaczęła, tak i szybko się skończyła. Tylko słońce, wystraszone groźnymi pomrukami nieba, bało się wyjrzeć zza chmury...





...ulewa przyniosła i straty. Ile to się człowiek nasłuchał pająka, któremu porwało sieć, a i gołąb dobijał się o ręcznik i złorzeczył...



...słonko powoli decydowało się na "pokazanie" fejsa...








...jednak po chwili niebo spochmurniało, ba, wkurzyło się na całego...






...i jak to pięknie ujął, kiedyś, mój kupel zaczęło doopać...




...i niestety trzeba było pożegnać komputer, odłączyć router od sieci, po co kusić los...

PS1. ...no i zołza burza się zemściła, tak na nią psioczyłem, a ona pod wieczór nas zmoczyła, brrrr...

PS2. ...a o podsumowaniu zabawy, Fajna muzyka z reklam, można poczytać TUTAJ...