2 czerwca 2013

...weekendowy świat cz. 1...

...ostatnio pogoda zmienna jest, cóż się dziwić kobieta przecież, a kobieta jak wiadomo zmienna jest i swe humory ma. Codziennie to samo świergot ptaków o poranku, chciałoby się zaśpiewać Jak dobrze wstać skoro świt, później szara codzienność praca i obowiązki. Lecz kiedy przychodzi weekend, to zaczyna się istne szaleństwo. Wtedy człowiek ma czas aby popatrzeć na świat dookoła, aby zajrzeć do ogrodu Teściunia i zachłysnąć się otaczającym światem...

...grzybami, które rosną jak po deszczu...







...ślimakami...




 

...roślinnością i małymi owadami...




...oraz ogrodem...





...na koniec świadek deszczu...


...i zaczepna wrona...


...a później był spacer, ale o tym w kolejnej relacji...