29 czerwca 2013

...no i zleciało...

...na robocie, to moje dzisiejsze świętowanie, dzięki za życzenia...

...dzionek zacząłem dość wcześnie o 2:50 (szok!!!) zawożąc Rodziciela na rybki. Na miejsce dojechaliśmy o 3:30, lecz czekał nas jeszcze mały marsz z wędkami, siatkami, siedziskiem i innym wędkarskim dziadostwem. W drodze powrotnej strzeliłem parę fotek, niestety jakoś nie powala bo aparat w fonie 1.3 Mpix i zaspany byłem... 






...po powrocie do mieszkanka przyciąłem jeszcze komara w pokoju obok. Nawet nie wiem kiedy minęło te parę godzin i trzeba było wstać, uczłowieczyć się w łazience i udać na zakupy....

...podczas szaleństwa zakupowego, bo jak zwykle wszystko z domu wyszło, karta bankomatowa, o mało co, nie dostała zawału kiedy poważnie nadszarpnęliśmy budżet. Ciekawe jak tu przeżyć cały miesiąc? Kolejna tajemnica dla Wołoszańskiego. Z wypadu bazarowego, nabyłem w znajomym miejscu pasmanteryjno-coś-tam skarpetki. w technologi kosmicznej, z bambusem. Mówcie mi od dziś, panda miś, he he he. Ponoć moje racice mają nie walić po dziesięciu godzinach okupacji w obuwiu. Się okaże.. 

...ciekawe gdzie u nas bambus rośnie???
...Połówka poczyniła małe zabiegi kulinarno-kuchenne na jutrzejszy najazd Rodzicieli, w między czasie oglądała przez okno spektakl zwany ślubem. Największy ubaw mieliśmy z Pana Kierowiec, który co chwila biegał ze szmatką i pucował auto. Próbował nawet namierzyć dowcipnisia (czyli mła) po komentarzu cheba trefne auto, bo albo facet odciski ściera, albo tym pucowaniem kolor chce zmienić, he he he...

...kolejny zabieg poczyniony w kuchni zwał się ogórek małosolny, oby było ciepło i... aż ślinka cieknie...


...operacja udała się,
czekamy na pierwsze wyniki....
...uff, wreszcie chata lśni, placki popieczone, człowiek umyty i ogolony czeka na wieczorny koncert małego ptaszka. 


...gdy już jesteśmy przy ptakach, to proszę bardzo, moja kolejna zdobycz. Uwaga...

...zięba pałaszująca morwę...
...muszę jeszcze zajrzeć w papiery, bo dziadostwa nawymyślali i dokumentację trzeba opracować, a im bardziej czytam dziennik ustaw i wytyczne w opracowaniach, tym bardziej głupszy jestem, mam nadzieję, że to efekt uboczny zarwanej nocki i po przespanej nocy mi przejdzie...

...spokojnej nocy...

PS. ...przypominam o zabawie fajna muzyka z reklam na muzyczne propozycje czekam do 30 czerwca...