19 czerwca 2013

...gorąco...

...wiem, wiem. Ludziom nigdy się nie dogodzi, Chyba sam diabeł by zgłupiał, bo zimno - źle, wieje - źle, pada - źle, susza - źle, świeci słońce - też źle. Jednak ja lubię jak zima jest zimą, a lato latem tylko ta duchota mnie dobija. Czemu tak jest, że jak licznik na termomie wybije plus trzydzieści, to przestaje wiać i w mieszkaniu robi się sauna. Doliczając do tego jeszcze gotujące się weka, no masakra...

...w pracy nie lepiej, zlatałem się między piętrami, bo sprzęt po kontroli wrócił na swoje miejsce i trzeba go było podłączyć, ustawić, sprawdzić czy działa. Zgrzał się przy tym człowiek niesamowicie, sapał, dyszał i pot spływał między szynkami. Była mała nadzieja na deszcz, kiedy zaliczyłem lochy w firmie, to doopnęło nieźle na dworze, szkoda, że tylko raz...

...droga powrotna w autobusach, krótko mówiąc, kolejna sauna. Niby wszędzie oznakowania, że klima jest tylko czemu pan kierowiec nie włączy, ot zagadka dla Wołoszańskiego. Człowiek jedzie nie tylko autobusem ale i potem, i dojrzewa, i wypaca sól. W sumie cały autobus, to jedna wielka rodzina, skład potu u każdego taki sam...

...na dziś koniec, styki mi się przegrzewają, mam klapajewa. Idę na łowy, mucha lata jak pieprznięta...

PS. ...tylko nie pisać, że marudzę, bo przyjdę z łapką... ^^