26 maja 2013

...Ślesin, cz. 2...

...naszą wczorajszą wycieczkę zakończyliśmy w drodze do parku miejskiego. Park miejski - szumna nazwa. Pamiętam rok 1993, kiedy to na zakończenie lata odbyła się w nim zabawa. Na grzybku tańczyło kilka par, a zaopatrzenie (piwo, lody, napoje)  sprzedawano prosto ze Stara...

...od tego czasu park przeszedł duża metamorfozę i z zachwaszczonego i zaperzonego miejsca zmienił się w jedno z ciekawszych miejsc. Chociaż do dzisiaj boleję, że nasza dzika plaża w parku została zagarnięta na potrzeby mas. Nawet po przebudowie można zaobserwować podział parku na dwie strefy starą i zadrzewioną, oraz nową powstałą po wykarczowaniu drzew i chaszczy pełną ławeczek, trawy i krzewów, ale pozbawioną cienia, które latem jest tak potrzebne...

...wracamy do spaceru. Na wysokości Łuku, skręcamy z ulicy Kleczewskiej w lewo i naszym oczom ukazuje się taka oto alejka...


...kiedy znajdziemy się na końcu owej alejki naszą drogę przetnie czerwona kostka. Zastąpiła ona tory kolejki wąskotorowej, która kiedyś (bodajże w latach 50-tych XX w.) kursowała na linii Sompolno-Jabłonka, tak opowiadali mi rodzice. Taka małą ciekawostka: idąc tymi torami, teraz chodnikiem,  można było dojść do posesji rodziców. Owa kolejka kursowała jeszcze kiedy tam mieszkałem, jednak służyła tylko do transportu towarów do pobliskiego geesu...


...ale powróćmy do parku, powędrujmy odnowioną częścią. Pierwsze słowo jakie ciśnie mi się na usta, to ile roślin. Wszędzie drzewa, krzewy, kwitnące roślinki,. Szał dla aparatu i takiego maniaka jak ja...





...w nowej części parku znajduję się kaskada, ciekawa fontanna i pomnik Napoleona. Niestety nie ma już strażnika parku Smoka... 

...rok 2008...


...rok 2009...
...podczas pstrykania zdjęcia Napoleonowi coś świergotało zaczepnie. Na zlokalizowanie cudaka potrzebowałem chwili, jak się nie mylę zaszczyciła mnie zięba, spragniona zdjęć...


...kończymy wędrówkę po nowej części parku, jeszcze jedno ostatnie foto i zmierzamy do domu...


...nie dane jest nam odpocząć, po kilku krokach napotykamy biedronkę, później zaglądamy do ogrodu rodzicieli, festyn barw i kolorów trwa nadal, mimo że deszcz zaczął siąpić...













...deszcz nadal siąpi, a my lekko zmęczeni udajemy się na obiad i chwilę odpoczynku. Trzeba zebrać siły na kolejny spacer, teraz brzegiem jeziora Mikorzyńskiego, o czym w kolejnej relacji...