21 lutego 2013

...dokarmianie ptaków...

...nad naszym osiedlem szalała nie tylko śnieżyca, ale również ptaki. Całe ich gromady krążyły wysoko nad koroną drzew i dachami bloków.


...po chwili, między blokami przeleciały mewy, całe stada mew, patrzyliśmy z zaciekawieniem jak z mistrzowska gracją omijały budynki i drzewa. Na parapecie leżał pokruszony chleb, na który  z wrzaskiem się rzuciły, a ja z ukrycia strzelałem foto...


...dopiero później w necie znalazłem informację, że pieczywo które my spożywamy jest niebezpieczne dla ptaków. Chleb podawany w nadmiarze powoduje ciężka chorobę kwasicę... 

Więc aby nie zaszkodzić, najlepiej stosować się do kilku prostych metod:
  • pokarm dla ptaków musi być świeży i pochodzić z pewnego źródła,
  • małe ptaki, takie jak wróblowe, najlepiej karmić ziarnami słonecznika (słonecznik pastewny) i zbóż,
  • drozdy karmimy jabłkami lub owocami jarzębiny,
  • kaczki i łabędzie karmimy warzywami gotowanymi bez soli np. marchew lub ziemniaki,
  • sikory, dzięcioły oraz mewy można karmić słoniną (niewędzoną i niesoloną)
  • mewy dodatkowo można karmić kawałkami świeżej ryby,
...dokładniejszy opis pokarmu dla ptaków znajduje się T UT A J...

33 komentarze:

  1. Już dawno słyszałam o tym, że chleb jest dla nich zabójczy, kiedyś dokarmiałam ptaki, teraz nawet nie ma ich na moim podwórku. I faktycznie, dużo ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...kurde, ale mi głupio. Mam nadzieję, że żadna mewa nie będzie chorować...

      Usuń
    2. Dużo ich jest więc chyba nie ma powodu do zmartwień, całych bochenków w nie chyba nie wsadzałeś przecież, nie? :)

      Usuń
    3. ...nie i tylko to jakiś plus...

      Usuń
    4. No widzisz. Nie ma się co łamać, gorzej by było jakbyś z wiatrówki do nich naparzał :D

      Usuń
    5. ...albo zdjęcie z książeczki wojskowej pokazał, parę sztuk padło by od razu...

      :)

      Usuń
    6. Hahaha ;D To schowaj głęboko do szuflady, bo jeszcze jakiegoś człowieka zabijesz :)

      Usuń
  2. A ja dokarmialam kaczki i labedzie na Kiessee wlasnie chlebem i bylam pewna, ze im bardzo pomagam w zimie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...o dokarmianiu nawet w telewizji mówili, szkoda że nie mówili czym karmić...

      ...człowiek chce dobrze, a wychodzi źle...

      Usuń
  3. Ja dokarmiam tylko słonecznikiem i kulkami tłuszczowo-ziarnowymi...
    Kurcze... zżarły już 12 kg. a końca zimy nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sypię słonecznik,kasze.czasem kładę na tarasie chleb....ale wydłubują z niego jeno ziarenka...oprócz tego przekroiłam ostatnio na pól dynie małe i z zapałem wzięły się za ziarenka....resztki jedzenia wyrzucamy na kompost-systematycznie...staramy je odgarniac z niego snieg...a ptaszyny sa szczęśliwe..i nie narzekaja na świeżość...w końcu w przyrodzie znajduje same starocie:)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dokarmiam małe ptaszki słonecznikiem, słoniną, kulkami tłuszczowymi, kosom jabłka a większym ptakom kupuję pszenicę...
    Nigdy nie daję chleba, bo zjadamy do końca.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...wychodzi z tego, że to ja jestem taki nieoświecony... :(

      Usuń
  6. U mnie też ostatnio "mewony" szleją:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty się martwisz, czy się aby nie pochorują, a one szczęśliwe, że z głodu nie zdechły. :-)

    Chyba postawię jakieś jabłko w karmniku i będę odganiał wszystkie cipióry prócz drozdów. No, żeby im nie zaszkodziło. ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...może i masz rację, ale z chlebem koniec...
      :)

      Usuń
  8. Według niektórych biologów ptaków w ogóle nie należy dokarmiać! Nie wiem, kto ma rację, osobiście raczej nie sypię niczego... Za to gdyńskie sąsiadki-emerytki kilogramami wysypują kaszę i płatki owsiane na dach przylegający do naszego małego pokoju i tam od świtu do nocy chmary mew i gołębi... No i ,,pamiątki'', rzecz jasna, w dużej liczbie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...kilka razy do roku okna mamy zaprawione na całej długości, tak to już jest, my im papu a one nam g**no... :)

      Usuń
  9. Ciekawe czy ktoś przestrzega tego wszystkiego. Zawsze kaczki czy łabędzie karmi się chlebem ;) Piękne te fotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no właśnie, jak karmienie ptaków to chleb - tak się utarło...

      ...narzekam na swój aparacik ale bardzo go lubię, ale sza bo mu się w pikselach poprzewraca...

      :)

      Usuń
    2. Wątpię, żeby ktoś zmienił przyzwyczajenia ;)
      Oki to niech działa jak najdłużej :D

      Usuń
    3. ...po sześciu latach akumulatorek zaczyna wysiadać... :(

      Usuń
    4. Nie dziwota, ale może jeszcze chwilę pociągnie :D

      Usuń
  10. Ha, więc nie tylko ja przeżywam ptasie oblężenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dookoła pełno wody, to i ptactwa pełno...

      Usuń
  11. Ja kiedyś miałąm zeschnięty chleb i rzucalam mewom. Maprawdę jakby mieć dobry aparat to piękne foto by powychodziło...

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...właśnie dobry aparat, marzenie...

      ...zaglądam, zaglądam...

      Usuń

...dzięki za tę chwilę jaką poświęciłeś/aś na lekturę mojego bloga, zapraszam ponownie...
...jeśli to możliwe pozostaw komentarz, na pewno go przeczytam...
...nie bądź anonimowy, wybierz nazwa/adres URL...