31 grudnia 2013

...szron...

...w końcu przymroziło, a na trawie, krzewach i liściach pojawił się szron. I nie mogło tak być na święta?

...godz. 6:50, w świetle latarni...



...godz. 11:11...





PS. ...siksy nadal szaleją...

30 grudnia 2013

...siksy...

...tak wołamy na sikorki. Jak już wam wspominałem wywiesiliśmy słoninkę dla ptaków. Wczoraj była cisza i kilka sikorek skusiło się na darmowe jedzenie, za to dzisiaj istne szaleństwo. Autorem zdjęć jest Połówka...























28 grudnia 2013

...zleciało...

...wolne jak z bicza strzelił i nawet nie dało się odczuć, że były święta. Ot taki dłuższy weekend z aurą iście przed wielkanocną. Choć i z tym bym uważał, bo jeśli się nie mylę, to na Wielkanoc leżał śnieg. Kołowrotek w głowie gotowy jeśli wygląda się za okno...



...jest ciepło, na drzewach wisi jeszcze sporo nasion więc o takiego gościa trudo. Chociaż za oknem wywiesiliśmy słoninkę to sikorek i gili brak, ale po woli coś się zmienia...


...w tv istne dno, powtórki powtórek, króluje jak co święta Bajtel sóm we chaupie (aż żal tłumaczyć bo chociaż jakoś inaczej się czyta, tak tak chodzi o Kevin sam w domu). Halny nas ominął, tylko idioci latają po osiedlu i strzelają z petard. Chyb mieszanka narkotyczno-alkoholowa im zaszkodziła, eh szkoda gadać. Jedziemy do Ślesina...

...w Ślesinie odwiedziliśmy groby i udaliśmy się na spacer, dwa spacery...




...wisielczy humor dopisywał. Sznur który powiesiliśmy z kumplami kilka lat wstecz nadal wisiał...



..służył on do bujania się i wskakiwania z pomostu do wody, niestety pomost z każdym rokiem wygląda coraz gorzej, wierzbie tez się oberwało...









...pierwszy rejs po jeziorze zaliczyłem w wieku sześciu lat. Płynąłem na sławetnym Pawełku ^^, który odkąd pamiętam cumuje w Ślesinie...



...kierujemy się w kierunku "Wiktorówki", tylko nie liczni wiedzą z czym najczęściej kojarzy się ta nazwa...














...dwa dni w Ślesinie minęły szybko. Łaskawa pogoda pozwoliła na spacery, zachody były cudne, a dzikie ptaki zachwycały swoim pięknem...