12 grudnia 2012

...żyję...

Coś mało mnie ostatnio w sieci. Powód jest jeden i oczywisty: PRACA. W firmie kołomyja i jeszcze dodatkowa fucha, której mam juz powoli dość. Przeszło dwieście godzin spędzonych nad prezentacją (to właśnie ta fucha) i końca nie widać, a kasa z tego marna.
*
Teraz z innej beczki - komunikacja miejska. Podróż koszmar. Wszystko za sprawą remontu mostu. Autobusy się spóźniają, wypadają kursy i ten tłok. Koszmar!!!
*
Z przygotowań świątecznych trzy okna czyste, dywan zaliczył śnieg i trzepak, reszta prac w siedemdziesięciu procentach wykonana, prezenty już prawie wszystkie... uff.
***
W wolnej chwili pracuję nad dwoma tekstami... normalnie człowiek orkiestra...