14 grudnia 2012

...ciuchciowa wycieczka...


Za oknem śnieg, za oknem mróz. Na blogowych stronkach narzekania na śnieg i zimę. A u mnie lato i ciepełko, i kolej, i wycieczka!!! Zapraszam was wszystkich...

...z dziadkami, z bratem, z siostrą. Całe rodziny!!! Z małymi pieskami, kotkami, ptaszkami (Cipiptaszek od Anki.Wrocławianki również) i całym zwierzęcym kramem...

...na wycieczkę ciuchcią wąskotorową wśród pól, łąk i jezior, w lipcowy dzionek.  Wszystko to, za sprawą ostatnio znalezionego folderu...

 www.ciuchiaznin.pl (*)
Przygodę rozpoczynamy na dworcu Żnińskiej Kolei Powiatowej. Czasu nie ma za dużo, gdyż załapaliśmy się na przed ostatni kurs.


Czerwone wagony już czekają na podróżnych, a zza zakrętu pojawia się lokomotywa... też czerwona.


Podpinanie wagonów trwa, podróżni zajęli miejsca w wagonach i cierpliwie czekają na panią konduktor. Niektórzy w ostatniej chwili podpisują legitymację uprawniającą do zakupu ulgowego biletu...

...wszyscy wsiadać!!!
...drzwi zamykać!!!
Ruuuszaaamyyy!!!


Powoli opuszczamy miejscowość. Lokomotywa "rozpędza się" do tempa umożliwiającego spokojne podziwianie krajobrazu.









Człowiek chłonie mijane krajobrazy: skoszonych zbóż, zaoranych pól. Jaskółki fruwające po polach, z gracją pilota omijając "czerwoną gąsienicę pełzającą po torach".
Dookoła cisza, nikt do nikogo się nie odzywa. Każdy zażywa relaksu i tylko myśli biegną swoim tokiem, leniwie.
***
Czas się nie liczy, płynie sobie swoim rytmem. W tej chwili nie ma to znaczenia, jest pięknie...
...a w oddali bieleje już tabliczka...


W Wenecji znajduje się największy w Europie skansen kolejki wąskotorowej (Muzeum Kolejki Wąskotorowej). Na jego terenie znajduje się ponad siedemdziesiąt eksponatów: lokomotyw, wagonów i drezyn. Perełkami muzeum są: parowóz z 1899 roku i najmniejszy w Europie wagonik pocztowy.




Obok muzeum (z drugiej strony torów) znajdują się ruiny XIV wiecznego zamku zbudowanego przez Mikołaja Nałęcza - "Krwawego Diabła Wenecji".




Ruszamy dalej, do Biskupina... 




Drewnianą osadę, założoną na Półwyspie Biskupińskim, widać z daleka. Niestety nie jest ona celem naszej dzisiejszej wycieczki. Dzisiaj liczy się tylko podróż ciuchcią...



Ciuchcia kieruje swoje koła w kierunku stacji Gąsawa, gdzie następuje przepięcie lokomotywy i powrót do Żnina.





Jeszcze tylko kilka minut ciuchciowego bujania i zgrzytów...


...i już wjeżdżamy do Żnina.


To już koniec wycieczki. Przeszło trzy godziny minęły jak z bicza strzelił. Szkoda... ale jaki relaks, jakie widoki.

Proszę wycieczki,
to koniec wycieczki.

Jednak na pewno wrócimy tu jeszcze nie raz...

P.S. Grafika opatrzone znakiem (*) nie jest mojego autorstwa. Na grafice mój znak wodny jako zabezpieczenie.