16 listopada 2012

Zofia Kamilla Urbanowska (1849-1939)

15 maja 1849 roku w małej miejscowości Kowalewek, około dwanaście kilometrów od Konina,  przychodzi na świat Zofia - córka zubożałego szlachcica Wincentego Urbanowskiego (lat 38) i Katarzyny z domu Modelskiej (lat 24).

Akt urodzenia Zofii Urbanowskiej
Archiwum Państwowe w Poznaniu Oddział w Koninie
Uroczystość chrztu św. odbyła się w kościele w Sławsku (13 września 1849 roku). W uroczystościach brali udział Franciszek Urbanowski i Apolonia Modelska (chrzestni) oraz asystujący im Jan Modelski i Zuzanna Urbanowska z Laskówca. Córce na chrzcie nadano imiona Zofia Kamilla.

Zofia Urbanowska (zdj. z 1850 r.) - skan
zbiory MBP w Koninie
W Kowalewku, który w połowie XIX w. liczył około 80 mieszkańców, ojciec Zofii administrował folwarkiem (1848-1851). Nieumiejętna gospodarka ojca i wielkopański styl życia matki-szlachcianki przyczynił się do utraty dzierżawy.

Po utracie dzierżawy Urbanowscy przenoszą się do Laskówca koło Morzysławia i zamieszkują w dworku dziadków Zofii.

Dworek Urbanowskich w Laskówcu
Koniniana nr 5/2004
Edukacją Zofii zajmowała się matka oraz nauczycielka domowa. Następnie przez rok uczęszczała do Instytutu Rządowego w Kaliszu, a później do Gimnazjum Sióstr Urszulanek w Poznaniu, które ukończyła w 1870 roku.

Gimnazjum Sióstr Urszulanek w Poznaniu. Gmach szkoły przy ul. Młuńskiej
www.gimsupoz.neostrada.pl
Z Laskówca rodzinę Urbanowskich wyrugowała ustawa uwłaszczeniowa. Za resztki swojego posagu matka Zofii nabyła drewniany dom z dużym ogrodem, usytuowany nad Wartą między ulicami: Piwną i Ogrodową, który postawił w 1862 roku inżynier Jan Kowalski. Dworek zakupiono za kwotę 24.000 złp (3.600 rubli srebrnych).

Dworek rodziny Urbanowskich, pocz. XXw.
www.konin.biz
W 1875 roku matka, aktem notarialnym sporządzonym w Warszawie, przekazała dworek na własność córce Zofii.

Akt Notarialny, str.1
Archiwum Państwowe w Poznaniu Oddział w Koninie
W „dworku” Wincenty Urbanowski, w imieniu firmy „Jabłkowski, Radoliński, Skupiński i Spółka” z Kalisza, prowadził agenturę Domu Handlowo-Komisowego Rolników Kaliskich udzielającego zaliczek na skup zboża od okolicznych ziemian. Jednak z powodu niesolidności kredytobiorców i nierzetelności poręczycieli po kilku latach agentura upadła. Przez kilka następnych lat, z polecenia Józefa Sikorskiego, pan Wincenty prowadził agencję Warszawskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od ognia. Potem środki na prowadzenie domu przekazywała Zofia, trochę płaciło wojsko rosyjskie, gdy w domu kwaterowano oficerów.

Dworek Zofii Urbanowskiej - widok obecny
fot. Jakub Ogły
Trudności finansowe rodziny sprawiły, że młoda Zofia mając 21 lat zaczęła pracować zarobkowo. Wysyła do „Gazety Polskiej” w Warszawie swój pierwszy felieton o tematyce konińskiej „Korespondencja znad Warty”. Artykuł spotkał się z uznaniem redakcji i zapoczątkował współpracę z pismem. 

Zofia Urbanowska - okres warszawski
Koniniana nr 5/2004
W latach 1870-73 będąc dziennikarką w "Gazecie Polskiej" pisze cykl felietonów regionalnych objętych wspólnym tytułem „Korespondencja znad Warty”, jest również korektorką w drukarni.

W 1874 roku młoda adeptka pióra przyjmuje zaproszenie Józefa Sikorskiego (muzykologa i redaktora). Przenosi się do Warszawy i rozpoczyna pracę na pensji Jadwigi Sikorskiej, gdzie pełniła funkcję damy klasowej. Do jej obowiązków należało dbanie o zabezpieczenie pensji przed niespodziewanym najściem rosyjskich inspektorów szkolnych.

Jadwiga Łuszczewska, 
pseudonim literacki Deotyma,
pl.wikipedia.org
Zamieszkała w kamienicy należącej do Sikorskich. W tym samym domu było mieszkanie Deotymy (Jadwiga Łuszczewska), z którą Urbanowska zawarła bliższą znajomość goszcząc między innymi na słynnych „wieczorach deklamatorskich”.

Panie przepadały za sobą i korespondowały gdy jedna z nich opuszczała Warszawę.

List Jadwigi Łuszczewskiej do Zofii Urbanowskiej, 
Muzeum Okręgowe w Koninie
W tym samym roku Urbanowska zadebiutowała wydaną pod pseudonimem "J." nowelą Znakomitości - obrazkiem z życia miasta powiatowego. 

Fragment opowiadania „Znakomitość” 
zamieszczony na łamach
Głosu Konińskiego z 1925 roku,
zbiory MBP w Koninie.
Główną postacią opowiadania jest panienka ze szlacheckiego domu, która nie bacząc na groźbę wydziedziczenia i utraty majątku, szczerze kocha młodzieńca z innego środowiska. Na tle wątku miłosnego autorka ukazuje rozpad sfer mieszczańskich.

Okładka książki „Cudzoziemiec”
Muzeum Okręgowe w Koninie
Następnym wydanym utworem była sentymentalna opowieść o Polce, która nie chciała poślubić Niemca, zatytułowana Cudzoziemiec (1883). Na wpół żartobliwie ujęta historia romansowa o dumnej Polce, która nie chciała poślubić Niemca. Źle oceniona przez krytykę. 



Z dziesięcioma rycinami kolorowanemi
C. Jankowskiego. Wyd. III. Warszawa 1897


Z uznaniem krytyki i czytelników spotkał się Gucio zaczarowany (1884) fantastyczno-przyrodnicza opowieść o leniwym chłopcu, przemienionym przez wróżkę w muchę i zmieniającym swój charakter pod wpływem zwierząt.






W latach 1885-1889 zamieszczała artykuły, recenzje książek z zakresu piśmiennictwa dla dzieci i popularyzacji nauki, głównie przyrodoznawstwa w „Przeglądzie Tygodniowym”.

Nagłówek gazety „Przegląd Tygodniowy”, do którego pisywała Zofia Urbanowska,
zbiory MBP w Koninie
Wydanie z 1958 r.
Dużą popularność zyskała nagrodzona w konkursie "Tygodnika Ilustrowanego" obyczajowa powieść (tłumaczona na języki: włoski, niemiecki, czeski i rosyjski) Księżniczka, wydana w 1886 roku. Tematem są dzieje panienki ze dworu, wychowanej w zbytku, która w obliczu ruiny finansowej ojca podejmuje pracę zarobkową.

Od 1890 do 1900 roku współpracowała z "Wieczorami Rodzinnymi", pisząc felietony o przyrodzie. Na łamach tego pisma ukazała się jej fantastycznonaukowa powieść Atlanta, czyli przygody młodego chłopca na wyspie bezludnej, w formie książkowej wydana w 1893 roku. Była również członkiem komitetu redakcyjnego „Przeglądu Pedagogicznego”.

Zofia Urbanowska często przebywała w Zakopanem (pierwszy jej pobyt miał miejsce w 1890 roku). Zauroczona magią Tatr opublikowała „Korespondencje z Zakopanego” w „Kronikach Rodzinnych” oraz liczne artykuły, które zamieszczane były w „Wieczorach Rodzinnych”. 

Owocem pobytów w Zakopanem była powieść Róża bez kolców, mająca za tło tatrzańską przyrodę i podhalański folklor. Utwór mówi o poszukiwaniach przez Anglika rzadkiego okazu przyrodniczego – róży bez kolców. Bohater odbywa niekończące się wycieczki po Tatrach, które urzekają go „surowym pięknem”. W tym okresie były one bardzo popularne gdyż stanowiły coś na kształt ponadrozbiorowej stolicy Polski, dawały ukojenie i pozór wolności. Powieść publikowana była w częściach na łamach "Wieczorów Rodzinnych" (1900-1901). Wydanie książkowe nastąpiło w 1903 roku i zostało wznowione nakładem wydawnictwa Książnica-Atlas w roku 1928 w serii "Biblioteka Iskier".

W 1903 roku uzyskała francuskie odznaczenie „Diplome de Medaille d’Or” na międzynarodowej literacko-artystycznej wystawie w Lorient.

23 września 1908 roku umiera Jadwiga Łuszczewska, poetka i powieściopisarka romantyzmu, prywatnie przyjaciółka Urbanowskiej.

Biurko i fotel Zofii Urbanowskiej,
Muzeum Okręgowe w Koninie
Według różnych źródeł, pisarka powróciła do Konina pomiędzy rokiem 1910-1913, przywożąc ze sobą biurko, które otrzymała od warszawskiej przyjaciółki Deotymy. 

Zamieszkując w dawnym rodzinnym dworku, głęboko zżyła się ze środowiskiem i działała dla dobra ogółu. Uczyła panny z ziemiańskich rodów.

Okładka powieści „Złoty pierścień”,
zbiory MBP w Koninie
W 1916 napisała moralizatorską baśń fantastyczną Złoty pierścień. Kapryśna uprzykrzająca życie całej rodzinie księżniczka, zmienia swą naturę po zetknięciu z prostym ludem. Posiada zajmującą fabułę.








Zaproszenie dla Zofii Urbanowskiej 
z prośbą o udział w uroczystościach 
20. rocznicy śmierci Deotymy,
Muzeum Okręgowe w Koninie
W 1928 roku, w 20-tą rocznicę śmierci Deotymy, pisarka otrzymuje zaproszenie z prośbą o udział w uroczystościach rocznicowych.









Ceniona za pracę literacką w 1929 roku odznaczona została Krzyżem Oficerskim Polonia Restituta i w 1935 roku Srebrnym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury.

Ostatnie lata życia sędziwej pisarki biegły spokojnie. Każdego roku w maju w rocznicę urodzin składano jej życzenia, a w 1930 Szkoła Podstawowa nr 1 gościła ją w swoich murach przyjmując uroczystym koncertem młodzieży. W tym samym roku wyróżniona została Honorowym Obywatelstwem miasta Konina, a ulicę, przy której stoi jej dworek nazwano jej imieniem.

Dyplom Honorowego Obywatela Miasta Konina przyznany Zofii Urbanowskiej
na posiedzeniu Rady Miejskiej w dniu 23 stycznia 1930 roku
Wraz z biegiem czasu dom i ona sama wymagały opieki, stąd decyzja o przekazaniu w 1934 roku posesji urzędowi miejskiemu za rentę dożywotnią w kwocie 225 zł miesięcznie, oraz oddanie się w opiekę Siostrom Opatrzności Bożej, którym udostępnia część domu (parter) na ochronkę dla dzieci. Sama zajmowała dwa pokoje na piętrze.

Zofia Urbanowska w wieku 80. lat
18 listopada 1938 roku pisarka przyjmowała hołd bibliotekarzy powiatu. Dużo w tym dniu opowiadała o przyjaźni z Deotymą, cieszyła się że za dwa dni zostanie otwarta wystawa jej prac.

Umarła 1 stycznia 1939 roku przeżywszy prawie 90 lat.

Akt zgonu Zofii Urbanowskiej,
ksero w zbiorach MBP w Koninie
Informacja o śmierci pisarki,
zbiory MBP w Koninie
Nekrolog,
zbiory MBP w Koninie























Została pochowana w rodzinnym grobowcu na cmentarzu przy ulicy Kolskiej w Koninie.

Tablica nagrobna,
zofiaurbanowska.blog.onet.pl
Podziękowanie Sióstr Opatrzności Bożej za udział w pogrzebie,
Głos Koniński nr 3, str. 2 (mikrofilm),
zbiory MBP w Koninie