31 października 2012

[...]

Nadchodzący pierwszy listopada sprawia, że zaczynam inaczej patrzeć na świat. Dostrzegam rzeczy, na które normalnie nie zwróciłbym uwagi. 

Bielące się drzewo, obdarte korą czasu...


...alejka kusząca nieznanym...


...ławeczka oddech dla duszy...


...paragony jedyni świadkowie debetu na koncie...


...ostatnie liście późnej jesieni...


...kwitnąca Schlumbergera przedsmak świąt...



...czarne kiście jagód jedynie ozdoba...


...stare budynki i drzewa przesiąkłe minioną epoką...




...dywan liści w pokoju z drzew...


...zachód słońca ekstaza dla oka...


A tak naprawdę, to mój mały kawałek świata: droga do pracy, drzewa przy kościele, dom, stare budynki...