3 września 2012

...szkoła...

Wrześniowe powroty do szkoły, dla niektórych, są naprawdę ciężkie. Sam pamiętam. Ile to mnie kosztowało. Czułem, że coś się skończyło. Wolność, beztroska, późne wstawanie po imprezach. Do tego dołujące ciemności o dwudziestej wieczorem, a  w budzie ukochane kosy z biologii, fizyki i matmy. Nic tylko w łeb sobie strzelić...

Jeśli też tak mieliście lub macie to dla osłody polecam ten oto kawałek.