21 września 2012

...niespodziewany gość...

Z otępienia (ta z otępienia z pracoholizmu ) wyrwał mnie dziwny odgłos. Lekko przytępionym, łuną bijącą od monitora, wzrokiem omiotłem pomieszczenie. Wystarczyła chwila, aby zlokalizować przyczynę owych dźwięków. I oto proszę, foto na dowód:


Pstryknąłem zdjęcie i szybko zwróciłem wolność, bijącemu skrzydełkami o tafę szyby, motylowi.