20 września 2012

...hit dnia...

Moja praca wiąże się z tym, że dużo drukuję i skanuję. Dla własnej wygody na zmianę podłączam w te same kable drukarkę albo skaner. Dla jeszcze większej wygody, żeby nie latać, jedno ze sprzętów zawsze jest podłączone, a drugie leży na biurku obok. Dzisiaj padło na skaner - on odpoczywał. Zapomniałem dodać, że u mnie w biurze dodatkowo stoi ksero (spadek po poprzednikach).
Jakieś dziesięć minut temu wchodzi pani X., aby skorzystać z ksera.

PANI X: ...a co to jest?
JA: ...ale co... - pytam, odrywając wzrok od monitora.
PANI X: ...no to... - pokazując palcem na skaner.
JA: ...to jest proszę pani moja podpórka na książki...
PANI X: ??, żartuje pan?
JA: ...tak... to jest skaner...

...a później tłumaczyłem, po co to , na co to i z czym to się je...