18 września 2012

...hit dnia...

Przemieszczając się między wydziałami na trafiłem na taką oto scenkę: panie sprzątające... (upsss, należało powiedzieć konserwatorki powierzchni poziomych, chociaż w tym przypadku pionowych) ...myły okna na tzw. klatce schodowej. Tym całym zabiegom z zaciekawieniem, z pomieszczenia galeryjki,  przyglądał się pan J. 

Owa galeria wygląda tak, iż nad parterem znajduje się "balkon", który biegnie dookoła pomieszczenia. Czyli krótko: przy ścianach możemy się poruszać, a po środku zionie ogromna dziura, przez którą możemy podziwiać parter. Cholera jasna nie umiem się wysłowić taki galeriowiec :))

...jak już wspomniałem z pomieszczenia galeryjki owym zabiegom przyglądał się pan J. Ciało swoje oparł o balustradę i z miną znudzoną podziwiał kunszt pań "konserwatorek". 

JA: Panie J. jak nie może się pan zdecydować, to mogę popchnąć...
PAN J: ...no właśnie nie wiem, na którą się zdecydować...
JA: ...no przecież nie mówię o paniach, tylko o tym czy pomóc przy skoku...
PAN J: ...tak pan mówi... ...to ja lecę po środki przeciwbólowe... ...bo po nich, to ja mogę nawet głową w dół...

(śmiech)