15 listopada 2011

bitwa o koszulę

... i nie mam koszuli. Czekam. Byłem we wtorek, miała być na dzisiaj na dwunastą. Czekam jeszcze pół godziny i idę.
***
Jeszcze nie dostali. W sklepie zacząłem toczyć pianę. Niby wysłane kurierem. Pogoniłem ich, że mają zdobyć nr przesyłki i określić położenie paczki.
***
Jest koszula!!! Po dwóch przeszło tygodniach. Jest!!! Ale kolor nie taki jaki miał być i nie ten materiał. I dziwić się, że polskie małe firmy plajtują. Plajtują bo mają klienta w szeroko pojętym D. Koszulę wziąłem – co było robić człowiek postawiony przed faktem dokonanym.